Początkowo mecz był wyrównany, ale z czasem coraz więcej pracy miał Kamil Czapla, bramkarz Lecha II. Kilka jego interwencji było udanych, ale w 22 minucie, gdy gospodarze dobrze rozegrali piłkę w polu karnym, nie potrafił obronić uderzenia Patryka Kowalskiego. Prowadzenie miejscowej drużyny, dopingowanej przez sporą grupę kibiców, było w tym momencie zasłużone. To jednak nie był jeszcze koniec meczu.
Na początku drugiej połowy doszło do wyrównania, za sprawą Mateusza Klichowicza, czołowego strzelca III ligi (na zdjęciu). Bardzo dobrze wykonał rzut wolny z 25 metrów, bramkarz Polonii był bez szans. Przebieg meczu się odwrócił, teraz rezerwy Lecha mocno przycisnęły i miały kilka okazji do wyjścia na prowadzenie. Udało się to dopiero kwadrans przed końcem. Znów rzut wolny egzekwował Klichowicz, ale tym razem gola zdobył Ernest Graś.
Gospodarze dążyli do wyrównania. Próbowali strzelać z bliska i z daleka. Piękną paradą po strzale Patryka Kowalskiego sprzed pola karnego popisał się Kamil Czapla. Tuż przed końcem Lech II mógł podwyższyć wynik. Ernest Graś, strzelec drugiego gola, tym razem się nie popisał.




