Długie starania Lecha o pozyskanie Allayhara Sayyadmanesha zakończyły się w piątkowe przedpołudnie, gdy irański skrzydłowy złożył podpis pod trzyletnią umową. W ten sposób drugi letni transfer Lecha stał się faktem (wcześniej sprowadził Mateusza Lisa). Wykorzystał fakt, że gracz o wartości szacowanej na 3,5 miliona euro wypełnił kontrakt z belgijskim KVC Westerloo. Bez ponoszenia wysokich kosztów jednak się nie obeszło.
Lech zainteresował się tym graczem, gdy jeszcze występował w ukraińskiej Zorii Ługańsk. Wtedy zawodnik był dla niego znacznie za drogi, sytuacja zmieniła się teraz. Klub nasilił starania w marcu, a niemały wpływ na decyzję piłkarza, o którego zabiegały kluby z mocnych lig, miał jego kolega z reprezentacji Ali Gholizadeh. Skrzydłowy debiutował w swej kadrze w bardzo młodym wieku, zdążył rozegrać 9 spotkań, uchodził za duży talent. Na amerykański mundial nie pojechał, prawdopodobnie dlatego, że irański selekcjoner nie cenił graczy z klubów europejskich. Jest i przyczyna polityczna – Allayhar Sayyadmanesh protestował przeciwko islamskiemu reżimowi rządzącemu Iranem.
Jest to zawodnik ofensywny, ale bardzo uniwersalny. Najlepiej czuje się na prawym skrzydle, choć równie dobrze może grać na lewym, także jako „dziewiątka” i jako „dziesiątka”. W swym belgijskim klubie przez dwa lata strzelił 14 goli, miał też 13 asyst. Jego profil jest dokładnie taki, na jakim zależy Lechowi – potrafi dryblować, cechuje go intensywność w grze, umiejętnie asystuje, celnie strzela, pracuje w obronie.
Ważne jest też to, że udało się podpisać kontrakt przed rozpoczęciem letnich przygotowań do sezonu. Irańczyk zacznie treningi razem z kolegami z nowej drużyny.
– Od jakiegoś czasu oglądałem niektóre mecze Kolejorza, bo występuje tutaj mój dobry znajomy Ali Gholizadeh, więc już trochę poznałem drużynę i atmosferę. Są tutaj świetni kibice, którzy wspierają drużynę. Od początku byłem pod wrażeniem, poza tym rozmawiałem z Alim, który opowiadał mi dużo o klubie i o tym, jak tutaj wszystko funkcjonuje. To dla mnie interesujący projekt, dlatego właśnie jestem w Lechu – powiedział klubowym mediom najnowszy nabytek Kolejorza.
Zdjęcie: lechpoznan.pl/fot. Przemysław Szyszka




