Allahyar Sayyadmanesh jest 24-letnim Irańczykiem, dziewięciokrotnym reprezentantem swego kraju. Dotychczas grał w lidze belgijskiej, w KVC Westerlo. Po wypełnieniu umowy jest wolnym zawodnikiem, ale to nie znaczy, że Lech pozyskał go za darmo. Z pewnością jednak nie płacił tyle, ile gracz jest warty – portal transfermarkt szacuje to na 3,5 miliona euro Od czwartku piłkarz jest w Poznaniu, gdzie przechodzi testy medyczne. W piątek ma podpisać trzyletnią umowę.
Irańczyk zwykle gra na prawym skrzydle, ale jest z niego duży pożytek także na środku ataku i po lewej stronie. Jest graczem dynamicznym, szybkim, spełnia oczekiwania trenera liczącego na dużą intensywność. Zanim trafił do Belgii, występował m.in. w tureckim Fanerbahce i angielskim Hull City.
To kolejne wzmocnienie Lecha sposobiącego się do walki o Ligę Mistrzów i obronę mistrzostwa kraju. Wykupił już Luisa Palmę z Celticu i pozyskał z tureckiego Goztepe swego wychowanka, bramkarza Mateusza Lisa. Zamierza sprowadzić defensywnego pomocnika, będzie też trzeba zastąpić młodych graczy sposobiących się do transferów.




