Półfinał praskiej Slavii był trudnym meczem. Gospodarzom pomagały nie tylko ściany… „ Chłopcy wykonali super robotę. W drugiej części drugiej połowy graliśmy bez trzech zawodników ukaranych niemal jednocześnie żółtymi kartkami (Tomasza Górnego, Mateusza Poltaszewskiego i Piotra Kozłowskiego – przyp. red.). Do tego dochodziły urazy w ostrych starciach. Mimo to potrafiliśmy utrzymać korzystny wynik. W przekroju całego meczu na kiepskiej płycie stadionu praskiej Slavii, nasi zawodnicy przez większą część spotkania wyraźnie dominowali. Gdyby lepiej wykonywali krótkie rogi, których mieli sześć, wynik byłby korzystniejszy. Niestety w tak ważnym spotkaniu nie mógł zagrać nasz najlepszy napastnik Krystian Makowski. Kontuzja stawu skokowego sprawiła, że ma nawet kłopoty z chodzeniem. Mimo to nasz sukces w Pradze nie podlegał dyskusji z czego bardzo się cieszymy.” – powiedział po zwycięskim meczu Karol Śnieżek, trenera polskiej reprezentacji.
W niedzielnym finale Polska zmierzy się z Austrią. Zespół naddunajskiej republiki po remisie 1:1, w karnych zagrywkach pokonał 3:1 Szkocję.
Wyniki
Półfinały
Austria – Szwajcaria 1:1 (0:0), karne zagrywki 3:1, Polska – Czechy 2:1 (1:0) Mateusz Poltaszewski (29), Karol Majchrzak (37) – Michal Barta (60)
Mecze o miejsca 5 – 8: Chorwacja – Szwajcaria 1:7 (1:2), Ukraina – Azerbejdżan 2:5 (0:1)
(AK)



