Polscy hokeiści powrócili do europejskiej elity!

Męska reprezentacja Polski, dzięki zwycięstwu 2:1 z Czechami w półfinale Mistrzostw Europy II dywizji w hokeju na trawie w Pradze wywalczyła nie tylko awans do finału tego turnieju. Za dwa lata, właśnie dzięki temu sukcesowi, zagra w europejskiej elicie ośmiu najlepszych zespołów kontynentu.

Półfinał praskiej Slavii był trudnym meczem. Gospodarzom pomagały nie tylko ściany… „ Chłopcy wykonali super robotę. W drugiej części drugiej połowy graliśmy bez trzech zawodników ukaranych niemal jednocześnie żółtymi kartkami (Tomasza Górnego, Mateusza Poltaszewskiego i Piotra Kozłowskiego – przyp. red.). Do tego dochodziły urazy w ostrych starciach. Mimo to potrafiliśmy utrzymać korzystny wynik. W przekroju całego meczu na kiepskiej płycie stadionu praskiej Slavii, nasi zawodnicy przez większą część spotkania wyraźnie dominowali. Gdyby lepiej wykonywali krótkie rogi, których mieli sześć, wynik byłby korzystniejszy. Niestety w tak ważnym spotkaniu nie mógł zagrać nasz najlepszy napastnik Krystian Makowski. Kontuzja stawu skokowego sprawiła, że ma nawet kłopoty z chodzeniem. Mimo to nasz sukces w Pradze nie podlegał dyskusji z czego bardzo się cieszymy.” – powiedział po zwycięskim meczu Karol Śnieżek, trenera polskiej reprezentacji.

W niedzielnym finale Polska zmierzy się z Austrią. Zespół naddunajskiej republiki po remisie 1:1, w karnych zagrywkach pokonał 3:1 Szkocję.

Wyniki

Półfinały

Austria – Szwajcaria 1:1 (0:0), karne zagrywki 3:1, Polska – Czechy 2:1 (1:0) Mateusz Poltaszewski (29), Karol Majchrzak (37) – Michal Barta (60)

Mecze o miejsca 5 – 8: Chorwacja – Szwajcaria 1:7 (1:2), Ukraina – Azerbejdżan 2:5 (0:1)

(AK)

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym