Bohaterem spotkania dwóch zespołów, które wywalczyły awans do europejskiej pierwszej dywizji, był polski bramkarz Maciej Pacanowski. Bronił znakomicie nie tylko przy pięciu krótkich rogach rywali. Także w 58 min przy stanie 2:0 kiedy to poradził sobie z rzutem karnym, którego wykonawcą był Michael Koerper.
– Byliśmy bezdyskusyjnie najlepsi w tym turnieju. W finale, mimo absencji kontuzjowanych Krystiana Makowskiego i Michała Poltaszewskiego, zdecydowanie dominowaliśmy. Straciliśmy w całej imprezie najmniej bramek – cztery. Choć nie udało się nam awansować w Lidze Światowej w Antwerpii do turnieju olimpijskiego w Rio de Janeiro zwycięstwem w Pradze rozpoczęliśmy walkę o start w kolejnych igrzyskach w Tokio w 2020 roku – powiedział Karol Śnieżek, trener reprezentacji Polski.
Mecz o 3. miejsce Szkocja – Czechy 5:1 (3:1). Spotkania o lokaty 5-8 Ukraina – Szwajcaria 4:3 (0:2), Azerbejdżan – Chorwacja 3:4 (2:1).
Kolejność: 1. POLSKA, 2. Austria, 3. Szkocja, 4. Czechy, 5. Azerbejdżan, 6. Ukraina, 7. Szwajcaria, 8. Chorwacja. Dwa ostatnie zespoły spadły do III dywizji ME.
(AK)



