Trener Kolejorza ma teraz do dyspozycji tylu zawodników, że mógłby z nich zestawić trzy drużyny. Wszystkim chciał dać szansę gry w meczach sparingowych, dlatego aż dwa z nich zaplanował na jeden dzień. Rywalami mieli być najpierw druga drużyna ligi słowackiej, a potem zespół ze środka tabeli ligi austriackiej. Nic z tego nie wyszło. Turecka riwiera od początku pobytu Lecha na zgrupowaniu atakowana jest przez ulewy i huraganowe wiatry.
Nic nie wskazuje, by pogoda miała się poprawić. Nie wiadomo, czy odwołane sparingi odbędą się w innych terminach. W Turcji Lech ma spędzić jeszcze tydzień, by wrócić tydzień przed wznowieniem ligowych rozgrywek. Ma w planie dwa jeszcze sparingi – w środę przeciwko serbskiemu Vozdovacowi i w czwartek przeciwko Szchtarowi Donieck.



