Piłkarskie związki z Dolnej Saksonii i Wielkopolski kontynuują współpracę

Zaczęło się 10 lat temu i posłużyło innym niemieckim regionom jako wzór. Będzie trwać. Umowę o przedłużeniu współpracy do 2022 roku między Wielkopolskim Związkiem Piłki Nożnej a związkiem z Dolnej Saksonii podpisali prezesi Paweł Wojtala i Karl Rothmund.

Prezesom zależy, by na tej współpracy jak najbardziej skorzystały kluby różnych lig, także tych najniższych, by trwała wymiana, odbywały się zagraniczne staże. Polscy trenerzy mogą podpatrywać, jak się pracuje w klubach grających w Niemczech na tym samym poziomie. Wspólnie mecze będą prowadzić sędziowie z Polski i Niemiec.

Prezes Karl Rothmund zwrócił uwagę, że współpraca w dziedzinie sportu na wpływ na rozwój przyjaźni między dwoma krajami. – To nie przypadek, że Poznań ma stosunki partnerskie z Hanowerem, a Dolna Saksonia z Wielkopolskim. Nasz współpraca dobrze się to wpisuje. Cieszę się, że możemy przekazać Polakom nasze doświadczenie. Ważne są kontakty bezpośrednie, nie między prezesami, a ludźmi futbolu. W Niemczech nasza współpraca stawiana jest jako wzór międzynarodowych kontaktów, które trzeba rozwijać – podkreślił prezes.

Współpraca obu regionalnych związków trwa od 2006 roku, dotyczy głównie problemów szkoleniowych. Co rok odbywają się zgrupowania reprezentacji okręgów, trwa rywalizacja międzynarodowa. Związek piłkarski z Dolnej Saksonii skupia 20 tysięcy drużyn uczestniczących w rozmaitych rozgrywkach. Liczba aktywnych piłkarzy wynosi ok. 450 tysięcy. Co rok trzeba ogarnąć 2,5 miliona meczów. Pomaga w tym system internetowy, zapewniający dostęp do informacji o wszystkich spotkaniach najpóźniej 20 minut po ich zakończeniu. Wdrażany był wiele lat. Podobnym systemem ma się posługiwać WZPN.

Udostępnij:

Podobne

Finał nie dla Lechitek

Świetny doping trwający przez cały mecz, tysiące kibiców, atmosfera piłkarskiego święta – w takich warunkach toczył się półfinał Pucharu Polskiej kobiet. Do szczęścia zabrakło tylko

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,