Dzień po zniszczeniu Legii trener Maciej Skorża, pytany żartem, czy najlepszy mecz jesieni jest już za Lechem zapewnił, że wszystko, co naprawdę dobre, dopiero przed nami. Rzeczywiście, w drużynie, która zdobyła Superpuchar widać było rezerwy, wielu piłkarzy potrafi grać znacznie lepiej. Mocną stroną Kolejorza jest mocny i wyrównany skład. W trwającym dwa razy po 35 minut sparingu przeciwko Stomilowi z bardzo dobrej strony pokazali się gracze, których rzadko oglądamy w wyjściowym składzie.
Do dyspozycji trenerów w tym sparingu było tylko dwunastu piłkarzy. W bramce stanął Gostomski, w obronie zobaczyliśmy Ceesaya, Bednarka, Wilusza i Dudkę. Drewniach i Tetteh byli defensywnymi pomocnikami, na „dziesiątce” zagrał Holman, który był też nominalnym napastnikiem, w ofensywie pokazali się też Serafin, Jevtić i Zulciak. W drugiej połowie za Jevticia wszedł na boisko Formella, a Gostomskiego zastąpił Kotorowski.
Nie można powiedzieć, że Lech zdominował Stomil. Mecz był w miarę wyrównany, mimo iż przewaga taktyczna i techniczna była po stronie Lecha. Miał on w składzie zawodników o znakomitej technice, nie do zatrzymania przez pierwszoligowców. Właśnie oni przynieśli prowadzenie. Maciej Wilusz prostopadle podał do Jevticia, ten w podobny sposób uruchomił Holmana, który po szybkim rajdzie lewym skrzydłem oddał piękny strzał, w samo okienko. Potem rzut wolny za faul na Drewniaku na gola zamienił Jevtić. W drugiej połowie gra była mniej szybka, ale Holman, Jevtić, a potem Formella w dalszym ciągu pokazywali efektowne zagrania. Trzeci gol padł po szybkiej akcji z udziałem Formelli i Zulciaka, celnym strzale tego drugiego.
– Czekają nas mecze co kilka dni, siłą rzeczy część zawodników będzie grała mniej, więc chcemy ich sprawdzić i zapewnić im praktykę meczową w spotkaniach kontrolnych, takich jak dziś ze Stomilem – mówił po sparingu Tomasz Rząsa, asystent Macieja Skorzy. – Większość zawodników zaprezentowała się dziś solidnie. Wiemy, że możemy na nich liczyć.
W niedzielę piłkarze Lecha trenują przy Bułgarskiej. Zajęcia odbędą też w poniedziałkowy poranek, po czym z lotniska na Ławicy odlecą do Sarajewa. Oficjalny trening odbędzie się na Stadionie Olimpijskim. Mecz zostanie rozegrany we wtorek późnym wieczorem, lotnisko w Sarajewie zamykane jest na noc, więc poznańska ekipa wróci do domu w środę rano, a już w sobotę zagra u siebie z Pogonią Szczecin w lidze. Rewanż z FK Sarajewo odbędzie się w środę 22 lipca.



