Odchudzanie Lecha

Z zespołu przygotowującego się do ligowych rozgrywek odchodzi kolejny piłkarz – 23-letni Marcin Wasielewski (na zdjęciu na pierwszym planie). Piłkarz ten i tak miał znikome szanse pojawiania się w ekstraklasie w sytuacji, gdy trener ma na prawej obronie do dyspozycji Roberta Gumnego i Emira Dilavera. Wasielewski wiosnę spędzi w drugoligowym Zniczu Pruszków, do którego został wypożyczony.

Piłkarz, który – jak sam przyznaje – często mylony jest z Marcinem Wasilewskim, byłem obrońcą Lecha, a potem m.in. Anderlechtu i Leicester City. Gra zresztą na tej samej pozycji. Pochodzi z Poznania. Z juniorskiej drużyny Lecha przeniósł się do „Trzynastki”, potem do Unii Swarzędz. Zależało mu na powrocie do Lecha i dopiął swego. Po grze w rezerwach trafił do pierwszej drużyny. Dwukrotnie pokazał się w ekstraklasie, raz w Pucharze Polski. Podczas niedawnego obozu w Turcji zdobył w sparingu efektowną bramkę strzałem z dystansu. Po powrocie do Poznania będzie miał większe szanse na grę w ekstraklasie.

To nie pierwszy młody zawodnik wypożyczony tej zimy do klubu z niższej ligi. Bramkarz Miłosz Mleczko grać będzie w Puszczy Niepołomice (I liga), Tymoteusz Puchacz w Zagłębiu Sosnowiec (I liga), a Dawid Kurminowski w MFK Zemplin Michalovce (słowacka ekstraklasa). Lech naprawił też swoje błędy transferowe – skrócił wypożyczenie Denissa Rakelsa i definitywnie pożegnał Nicki’ego Bille Nielsena. Rozstał się też z Lasse Nielsenem, który chciał mieszkać bliżej rodziny, więc przeniósł się do szwedzkiego Trelleborga. Do Dynama Moskwa za prawie milion euro sprzedał Abdula Aziza Tetteha.

W miejsce piłkarza z Ghany do ekipy Kolejorza dołączył Jakub Serafin, ściągnięty z norweskiego Haugesundu, do którego był wypożyczony. Na pół roku (z opcją pierwokupu) wypożyczony został do Lecha Ukrainiec Ołeksyj Chobłenko. Z Jagiellonii Lech wykupił Piotra Tomasika, pozyskał też Norwega Thomasa Rogne. To prawdopodobnie nie koniec ruchów transferowych. Być może skrócone zostanie wypożyczenie Vernona De Marco. Trener zapowiedział wypożyczenie (prawdopodobnie z Bakanów) trzeciego napastnika.

Udostępnij:

Podobne

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. Tego dnia Lech przeszedł do historii polskiego futbolu. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji, ale to, czego dopuścił się

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego