„Marchewa” na rozdrożu. Zgrupowanie w Turcji ostatnią szansą?

To jemu, a nie Jakubowi Moderowi, Kacprowi Kozłowskiemu, Jakubowi Kamińskiemu przepowiadano pobicie transferowego rekordu Polski. Mówiło się, że to talent czystej wody, wystarczy go tylko mądrze prowadzić, a szybko stanie się etatowym reprezentantem, ważnym graczem klubu z topowej ligi Europy. Powiedzieć, że piłkarz nie spełnia oczekiwań, to nie powiedzieć nic. Nikt dziś nie wie, co mu pisane.

Zadziwiał już w 2018 roku, po pierwszych, początkowo krótkich, występach w barwach Lecha. Jako 17-latek strzelał bramki, m.in. bardzo ważną w meczu przeciwko Legii w Poznaniu. Specjaliści zachwycali się jego sposobem poruszania się, czucie piłki, umiejętnością ustawiania się na boisku. Było to jednak ponad trzy lata temu. Obserwując jego grę w ostatnich meczach, choćby w końcówce starcia z Górnikiem Zabrze w grudniu, można było odnieść wrażenie, że nie jest nic a nic lepszy niż w swym debiucie. Ma za sobą występy, podczas których denerwował kibiców apatią, nieudanymi zagraniami, licznymi stratami.

Coś złego dzieje się z tym młodym człowiekiem. Przyznał to trener Maciej Skorża podczas ostatniej konferencji prasowej, gdy i on, i piłkarz obchodzili urodziny (trener jest o dokładnie 30 lat starszy od 20-latka). – Gdy analizuję moją pracę w Lechu, jest to jeden z minusów. Nie udało mi się Filipa ani rozwinąć, ani wkomponować w drużynę, a widzę, że ten chłopak ma ogromny potencjał. Mam nadzieję, że okres przygotowawczy do drugiej części rozgrywek coś zmieni w tej kwestii – mówi trener Lecha.

Trener zdradził, że on i piłkarz nie tylko składali sobie życzenia, ale i przeprowadzili krótką rozmowę merytoryczną. Zawodnik dowiedział się, czego Maciej Skorża od niego oczekuje, jak widzi jego sytuację w zespole, co musi zmienić w grze, by dał sobie większą szansę występów w pierwszej jedenastce. – Będziemy nad tym pracowali. Pod koniec rundy jesiennej zauważyłem u Filipa pewną zmianę. Mam wrażenie, że jest bardziej skoncentrowany na pracy, trochę dojrzał. Może „dwójka” z przodu mu pomoże? – zastanawia się trener.

Piłkarz, jak ostatnio informowali komentatorzy podczas telewizyjnej transmisji z meczu Lecha, miał propozycje gry w klubach ekstraklasy i I ligi. Zainteresowanie nim wyraził m.in. Górnik Łęczna. Pobyt na wschodzie Polski dobrze zrobił Janowi Bednarkowi. Filip nie chciał jednak ruszać się z Poznania, liczył na szanse gry w Lechu. A Dariusza Żurawia już tu nie ma. Maciej Skorża nastawił się na zdobywanie punktów, a nie na rozwijanie talentów. Grają tylko najlepsi.

W tej sytuacji zgrupowanie, które we wtorek zaczęło się w Turcji, może okazać się dla wychowanka Kolejorza przełomowe. Jeśli nie wykorzysta szansy i nie przekona do siebie trenera, podzieli los wielu utalentowanych młodzieńców, którym nie udało się zrobić kariery. Włoska gazeta „Tuttosport” umieściła „Marchewę” w setce zawodników nominowanych do nagrody Golden Boy za rok 2021. Oby nie był to jego ostatni sukces.

Udostępnij:

Share on facebook
Share on twitter

Podobne

Lech pokonał w Turcji Banika Ostrawa

Bez Ishaka i Sobiecha, czyli wszystkich swoich napastników, a na dodatek Amarala wystąpił Lech w pierwszym sparingu podczas zgrupowania w Turcji. Nie przeszkodziło mu to

Zmiana wajchy

Jeszcze w starym roku trener Lecha zapowiedział, że zimą przyjdą nowi piłkarze, bo szatnia potrzebuje świeżej krwi. Nie dodał, że owa świeża krew to gracze

Lech ma nowego skrzydłowego. Z Norwegii

Nazywa się Kristoffer Velde, ma 22 lata, podpisał z Lechem czteroletni kontrakt. Wcześniej grał w FK Haugesund, jest wychowankiem tego norweskiego klubu, byłego pucharowego przeciwnika