Gustaw Berggren ma 28 lat i dla tych, którzy w ostatnich latach śledzili polską ligę, nie jest osobą anonimową. Był piłkarzem Rakowa Częstochowa, środkowym pomocnikiem, dał się poznać z dobrej strony, zanim przeniósł się za ocean, do New York Red Bulls. W Lechu będzie grał z numerem 5, podpisał w środę trzyletni kontrakt.
– Wniesie do nas doświadczenie z gry w Ekstraklasie oraz europejskich pucharach. Ma predyspozycje, żeby być jednym z liderów zarówno na boisku, jak i w szatni. W naszej drużynie ma wzmocnić rywalizację w środku pola, co ważne jest gotowy od razu podjąć wyzwania, bo występował w trwającym sezonie MLS – mówi dyrektor sportowy Lecha Poznań, Tomasz Rząsa.
Szwed w klubie ze swej ojczyzny BK Häcken grał od wiosny 2016, był kolegą z boiska Leo Bengtssona oraz Patrikia Wålemarka, teraz wszyscy oni spotykają się w Lechu, gdzie grają też inni Szwedzi – Mikael Ishak i Alex Douglas. Jak mówi, obaj gracze, zwłaszcza Bengtsson, przekonywali go dołączenia do Kolejorza, choć czynić tego nie musieli, Berggren był na to od początku zdecydowany. W Polsce grał od jesieni 2022 do 2025 roku, zanim przeniósł się do MLS, gdzie jednak furory nie zrobił, rozegrał 12 spotkań. Co ważne, jest w rytmie meczowym, będzie mógł szybko pomóc Lechowi w uporządkowaniu gry na środku pola, Radosław Murawski nie będzie już jedyną „szóstką” w klubie.
– Bardzo cieszę się, że tu jestem. Znalazłem się w dużym klubie, najlepszym obecnie w Polsce. Kiedy tylko nadarzyła się okazja, żeby wrócić do polskiej ligi, to wszystko potoczyło się bardzo szybko. Mecze w Poznaniu były zawsze dla mnie wyjątkowe ze względu na atmosferę panującą tutaj na trybunach. Cieszy mnie, że teraz tych fanów będę miał za sobą i będą mnie wspierać. Nie mogę doczekać się pierwszych meczów w nowych barwach, chcę wygrywać najwięcej spotkań jak się da, a także finalnie zdobywać trofea – powiedział nabytek Lecha klubowym mediom.
Nie może być zgłoszony do 3. rundy kwalifikacji Ligi Europy. Na jego ewentualny debiut trzeba zatem poczekać do kolejnego etapu europejskich rozgrywek.
Fot. lechpoznan.pl/fot. Przemysław Szyszka



