Lech gra z Cracovią. Na pożegnanie Macieja Skorży?

Drużyna potrzebuje silnego wstrząsu, takiego jak zmiana trenera. Wiele osób przewiduje, że stanie się to już w niedzielę, jeżeli Lech znów nie wygra, a nic nie wskazuje, że w obecnej formie da radę będącej na fali Cracovii. – W tym zawodzie na wszystko trzeba być gotowym. Komfortu nie czuję. Sytuacja może się rozwinąć różnie – przyznaje trener. Mimo tego snuje plany na przyszłość, chce wprowadzić zmiany taktyczne, takie jak gra Lecha trzema obrońcami.

Jaki jest pomysł trenera na wyjście drużyny z marazmu? – Pierwszy raz w tym sezonie mamy dobrą sytuację kadrową. Tylko Pawłowski, mający chroniczne problemy ze ścięgnem Achillesa, skarży się na bóle, staramy się uniknąć operacji. Pozostali zawodnicy są gotowi do gry. Muszą walczyć o miejsca w drużynie, kilku nie zmieści się nawet na ławce rezerwowych. To napawa optymizmem – mówi Maciej Skorża. Coraz pewniej czuje się Kadar, który rywalizuje o miejsce w składzie z Douglasem. Trener żałuje na brak czasu na ćwiczenie gry trzema obrońcami – Kadarem, Kamińskim, Arajuurim. Barry byłby wówczas zawodnikiem wahadłowym, ustawionym bardziej ofensywnie. Mógłby częściej wykorzystywać swą broń – dobre dośrodkowania. Trener zamierza zagrać tak jeszcze w tym roku. Plany te może mu pokrzyżować kolejna porażka. Zarząd Lecha może przestać chować głowę w piasek i podjąć męską decyzję.

Największym problemem drużyny jest niemoc w ofensywie, nieśmiałość nie pozwalająca podjąć decyzji o oddaniu strzału. Zawodnicy albo długo zmagali się z kontuzjami, albo po ich wyleczeniu szukali formy. – Staram się przygotować drużynę do meczu jak najlepiej. Nie skupiam się na tym, że grozi mi dymisja. Wierzę, że jeżeli uda nam się zdobyć dwie bramki, to wreszcie odblokujemy się i pójdziemy do przodu, zaczniemy strzelać gole i punktować – nie traci optymizmu trener.

Atmosfera wokół drużyny zmieni się, gdy uda się w Krakowie wygrać i opuścić ostatnie miejsce w tabeli. Zadanie jest trudne, bo po zmianie trenera Cracovia gra jak z nut, wykorzystuje potencjał zawodników doświadczonych i tych utalentowanych, takich jak Kapustka. Tymczasem sparaliżowanym zawodnikom Lecha trudno przychodzi podjęcie decyzji o oddaniu strzału. Trener wierzy w strzeleckie możliwości Marcina Robaka. Miał zagrać już w Bazylei, trzeba jednak było zmienić taktykę, gdy drużynę osłabił Linetty.

Udostępnij:

Podobne

Czekając na Grbicia polskiego futbolu

Spośród wszystkich Polaków, którzy oglądali poniedziałkowy mecz ze Szwecją,  tylko ludzie Lecha Poznań mogą czuć satysfakcję. Błysnął w nim piłkarz Kolejorza Patrik Walemark. Był nie

Było ciężko. Będzie jeszcze trudniej

Przerwa na zgrupowania reprezentacji, która wstrzymała wszystkie klubowe rozgrywki piłkarskie, jest dłuższa niż kiedykolwiek, aż trzytygodniowa. To dla piłkarzy Lecha dobra, ale i niepokojąca wiadomość.