Kolejna porażka rezerw Lecha

Tydzień temu przegrali we Wronkach z Unią Solec Kujawski, teraz ulegli w Wągrowcu Nielbie. Młodzi piłkarze Lecha II Poznań nie są już liderem grupy kujawsko-pomorsko-wielkopolskiej III ligi. Tracą trzy punkty do Sokoła Kleczew, który ograł na wyjeździe Elanę Toruń 3:0. Do II ligi wejdzie tylko jedna drużyna. Jeżeli młodzi piłkarze Kolejorza mają zdobywać doświadczenie na wyższym poziomie rywalizacji, zespół rezerw nie może sobie pozwolić na przegrywanie spotkań z przeciwnikami teoretycznie słabszymi.

Po ostatniej kolejce rozgrywek zespół Nielby plasuje się na ósmym miejscu w tabeli, jest więc typowym ligowym średniakiem. W spotkaniu z Lechem II zagrał jednak ambitnie i wygrał zasłużenie. Młodzi piłkarze Kolejorza mogli się czuć jak na własnym stadionie, a nawet lepiej, bo o ile na obiekcie we Wronkach nie słyszą dopingu, to w Wągrowcu wspierała ich grupa kibiców Lecha z tamtejszego fanklubu. W najbliższą niedzielę rezerwy Lecha zmierzą się u siebie z Pogonią Mogilno. Na kolejną, trzecią pod rząd porażkę nie mogą sobie pozwolić.

W Wągrowcu Lech II zagrał w składzie: Kamil Czapla – Franciszek Siwek, Jędrzej Łągiewka, Tomasz Dejewski, Grzegorz Rogala – Mariusz Woźniak, Niklas Zulciak (80. Piotr Fontowicz), Dominik Chromiński – Jakub Kapsa (46. Emil Szczupakowski), Ernest Graś, Michał Jakóbowski.

Udostępnij:

Podobne

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. Tego dnia Lech przeszedł do historii polskiego futbolu. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji, ale to, czego dopuścił się

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego