Polki znalazły się w grupie A. Wraz ze zdecydowanymi faworytkami Indiami oraz Ghaną i Tajlandią. W grupie B zagrają: Malezja, Rosja, Kazachstan i Singapur. Poza Indiami, pozostałe azjatyckie ekipy, do mocarzy nie należą. Najsilniejsza – poza Indiami – jest Rosja. Bez względu jednak na miejsce zajęte w fazie eliminacji bardzo istotne to z kim Polki zmierzą się w ćwierćfinale. Od niedawna we wszelkich ważnych turniejach międzynarodowych spotykają się w ćwierćfinałach drużyny z miejsc pierwszych i czwartych oraz drugich i trzecich. Jeśli tę przeszkodę uda się pokonać, to kolejną, wówczas najważniejszą, będzie półfinał. Do III Rundy LŚ, zwiększającej szanse gry w Rio, awansują finalistki.
Marcowy termin turnieju w New Delhi wydaje się być dla naszych hokeistek niekorzystny. Ligowe rozgrywki rozpoczną się przecież dopiero w kwietniu. Trener kadry Krzysztof Rachwalski zachowuje spokój. „Przypominam – powiedział – że startując po raz pierwszy w turnieju przedolimpijskim przed Londynem, na przełomie lutego i marca 2012 roku także graliśmy w New Delhi. Bardzo młody team, choć przegrywał, to toczył wyrównane boje. Nabierał też niezbędnego doświadczenia. Oswajał się z klimatem. Dzisiaj trzon reprezentacji oparty jest na zawodniczkach sprzed trzech lat. Tyle, że znacznie bardziej doświadczonych, zahartowanych w rywalizacji o wysokie cele. Drużynę czeka trudna walka. Liczę jednak, że marzenie startu w Rio, będzie dla nich wystarczającą mobilizacją.
Po halowych MŚ w Lipsku gdzie zajęły wysokie, piąte miejsce, Polki przygotowują się do indyjskiej eskapady w Gąsawie i w Poznaniu. Do New Delhi polecą 1 marca. Przed turniejem zagrają sparing z Indiami oraz z jedną z drużyn z drugiej grupy.
(AK)



