Hokeiści w Wiedniu kopiowali Hitchcocka

17 stycznia w Wiedniu rozpoczął się finałowy turniej 16. Mistrzostw Europy w hokeju halowym. Polacy, choć są srebrnymi medalistami z trzech dotychczas rozegranych Mistrzostw Świata (2003, 2007, 2011) dopiero po 6 latach przerwy powrócili do kontynentalnej I dywizji. 

W rozegranych w piątek meczach grupowych pokazali, że nadawaliby się do regularnych występów w horrorach sławnego reżysera filmowego Alfreda Hitchcocka. Obydwa spotkania wysoko przegrywali do przerwy. Pierwszy z Czechami zremisowali 4:4 (1:4), drugi ze Szwedami wygrali 7:6 (2:6). W sobotę, 18 bm o godz. 12.30 ostatnie grupowe spotkanie z Austrią, która z polskimi trenerami Tomaszami  Laskowskim i Szmidtem już z kompletem punktów awansowała do pierwszej czwórki ME. biało-czerwonym nawet remis wystarczy do wejścia do czołowego kwartetu w Wiedniu.

Mecz z Czechami miał dziwny przebieg. Polacy rozpoczęli dobrze. Przeważali i w 8 min z krótkiego rogu lider i kapitan biało-czerwonych Dariusz Rachwalski dał swojej drużynie prowadzenie. Doświadczeni rywale dobrze kontrowali. Dzięki temu, przy słabszej postawie Polaków w obronie, po pierwszych 20 minutach prowadzili aż 4:1.

Po zmianie stron Polacy pokazali, że przegrywając trzema bramkami, potrafią odrobić takie straty. Już w 24 min było 4:3 dla Czechów. Zdecydowana, ofensywna gra Polaków, dała im ostatecznie remis, choć wyrównującego gola niezawodny Rachwalski zdobył w przedostatniej minucie spotkania.

Nieprawdopodobny przebieg miał mecz ze Szwecją. Rywale prowadzili po 12 minutach 5:0. Wówczas trener Karol Śnieżek poprosił o czas i powiedział zawodnikom „ Jak w pokerze – zgarniamy wszystko, albo nic”. Do przerwy przegrywaliśmy 2:6. Po zmianie stron rozpoczęła się bezprzykładna, szaleńcza pogoń biało-czerwonych. Bramki strzelali tylko Polacy. W przedostatniej minucie Michał Raciniewski przypieczętował zwycięstwo naszej ekipy 7:6!

Ciekawie na starcie wiedeńskich mistrzostw. Outsiderzy sporo namieszali. Punkty tracili najlepsi. Nawet prowadzący w II połowie trzema bramkami Niemcy z Holandią. Do pierwszej czwórki- przypominamy – awansują po dwie pierwsze drużyny z grup.

Grupa B Czechy – Polska 4:4 (1:4) Wacek 2 (10, 14), Bernatek (17), Prochazka (20) – D. Rachwalski 3 (8 – krótki róg, 22, 39), K. Makowski (24), Austria – Szwecja 7:4 (1:3), Polska – Szwecja 7:6 (2:6) D. Rachwalski 4 (16, 18, 27 kr, 32), Raciniewski 2 (21, 39), K. Makowski (37) – J. Bojerkman 3 (2, 4, 20 kr), M. Mattson 3 (9, 11, 12), Austria – Czechy 5:3 (2:1)

1. Austria 2 6 12-7

2. POLSKA 2 4 11-10

3. Czechy 2 1 7-9

4. Szwecja 2 0 10-14

Grupa A Niemcy – Rosja 6:4 (2:3), Holandia – Anglia 7:6 (3:3), Rosja – Anglia 3:3 (3:0), Holandia – Niemcy 6:6 (1:3)

1. Niemcy 2 4 12-10

2. Holandia 2 4 13-12

3. Anglia 2 1 9-10

4. Rosja 2 1 7-9

Andrzej Kuczyński

Udostępnij:

Podobne

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,

Syndrom Lecha Poznań

Wypełniony stadion, oczekiwanie kolejnego triumfu lidera, atmosfera piłkarskiego święta, korzystne wyniki meczów rywali, szansa na wypracowanie przewagi nad nimi – co mogło pójść nie pomyśli