Obrońca Lecha twierdzi, że Dania ma wreszcie solidną drużynę i udanie rozpoczęła rywalizację o awans na rosyjskie Mistrzostwa Świata. – Bardzo emocjonuję się tym meczem. W naszej reprezentacji grają piłkarze z dobrych klubów, świetnie się tam spisują, ale Polska też ma doskonałych zawodników. Znaleźli się jednak pod presją, bo tylko zremisowali pierwszy mecz. Mój przyjaciel z reprezentacji twierdzi, że już po dwóch kolejkach możemy mieć nad Polską pięć punktów przewagi – uśmiecha się Lasse Nielsen.
Kto jest faworytem tego meczu? Duński obrońca nie ma wątpliwości: w reprezentacji Polski grają lepsi piłkarze, ich światowa klasa nie podlega dyskusji. – Ale my się doczekaliśmy naprawdę dobrego zespołu. Nowy trener sprawił, że panuje w nim nowy duch. Każdy zawodnik chce mu udowodnić, że zasłużył na powołanie do drużyny narodowej. Z pewnością nie wybrał się do Polski po jeden punkt ale po trzy. Nasza drużyna nastawi się na zwycięstwo – zapewnia.
Lasse Nielsen nie założył się o wynik z kolegami z Lecha. – Wierzę jednak, że w sobotni wieczór to ja będę radosny. Życzę polskiej reprezentacji jak najlepiej. Wierzę, że zajmie na koniec drugie miejsce. Grupę wygra Dania – mówi z uśmiechem, ale i z przekonaniem obrońca Lecha.




