O włos od blamażu. Awans Lecha mimo fatalnej postawy
Brakowało sekund, by do listy z Żaligirisem, Stjarnanem dopisać Gandzasar Kapan. Katastrofalnie grający, całkowicie pozbawiony woli walki Lech przegrywał z zespołem z Armenii. Rywal miał kolejne okazje bramkowe. Celne dośrodkowanie Jevticia i wyjście do piłki i celny strzał głową Trałki uratował Lecha przed jeszcze jednym blamażem.