Poprzednie mecze z Legią Kolejorz przegrywał w samych końcówkach. Kolejny też będzie ciężki, ale można i trzeba go wygrać. Mocną stroną Legii jest ofensywa. Ma piłkarzy potrafiących improwizować, zmieniać pozycje, więc ciężko ich kontrolować w defensywie. – Nie ma mowy o grze „jeden na jeden”. Musimy ustawić się na boisku kompaktowo, a do tego dobrze kontratakować. To będzie nasza recepta na zwycięstwo – przewiduje trener Lecha.
Twierdzi, że Legia w każdym meczu jest faworytem, bo ma mocny skład i jest w bardzo dobrej formie. – Będzie ciężko. Oni mają większe szanse na zwycięstwo, ale my też mamy dobrych piłkarzy i też jesteśmy w formie – zapewnia. Piłkarze Lecha mówią, że choć przed tak ważnym spotkaniem pojawi się dreszczyk emocji, to zachowają chłodną głowę.
– Nie jesteśmy przemotywowani. Być może tak kiedyś było, ale więcej tego błędu nie popełnimy. Jeśli potraktujemy ten mecz jak każdy inny, to o wynik jestem spokojny – mówi Jan Bednarek. – Kasper Hamalainen? Więcej nie damy się zaskoczyć. Zrobimy wszystko, byśmy pod koniec meczu byli spokojni o wynik, kontrolowali grę, nie dopuszczali Legii do groźnych sytuacji – obiecuje młody defensor Lecha. Twierdzi, że poznański mecz drużyna bardzo chciała wygrać, dlatego po stracie prowadzenia odważnie zaatakowała i dała się zaskoczyć kontratakiem. – Teraz jesteśmy mądrzejsi – podkreśla.
Obrońca nie wie, skąd brała się słabość Lecha w meczach z ligową czołówką, ale teraz ma być inaczej. – Mamy cztery mecze z czołowymi zespołami i wszystkie zamierzamy wygrać. Pokażemy, jacy jesteśmy mocni i 4 czerwca będziemy się cieszyć z wywalczenia tytułu – przepowiada Jan Bednarek. Do Warszawy nie pojedzie Jevtić, ale jest szansa, że będzie mógł zagrać w kolejnym spotkaniu.



