Polki (27. miejsce w rankingu FIH czyli Międzynarodowej Federacji Hokeja), pod batutą trenera Krzysztofa Rachwalskiego, zagrają kolejno: 27 bm. z najwyżej z kwartetu sklasyfikowaną (19. miejsce w rankingu FIH) Białorusią, 28 bm. z Litwą (poniżej 30. lokaty w rankingu FIH)oraz 29 bm z Ukrainą (24). Zdaniem polskiego szkoleniowca impreza będzie bardzo wyrównana. O awansie mogą decydować niuanse. Polki, choć bez kontuzjowanych Aleksandry Bugały i Magdaleny Szczurek, są podbudowane pierwszym w historii awansem do Mistrzostw Europy I dywizji.
W naszej drużynie w osiemnastce 5 zawodniczek gra w klubach zagranicznych: kapitan Marlena Rybacha i Natalia Wiśniewska w holenderskim MOP Vught, Paulina Okaj w Arminen Wiedeń, Joanna Wieloch w Harvetsehuder Hamburg oraz Marta Kruszyński w TUS Lichterfelde Berlin.Poza tym 5 hokeistek wywodzi się z drużyny mistrzyń Polski AZS Politechniki Poznańskiej (Marta Kucharska, Adrianna Marcinkowska, Oriana Walasek, Weronika Wessołowska, Joanna Wittke), 4 z brązowych medalistek kraju – Dwójki Nysa (Joanna Hawrot, Amelia Katerla, Dominika Nowicka, Magdalena Zagajska), 3 z zespołu wicemistrzyń Polski – Startu Brzeziny (Paulina Polewczak, Paula Sławińska, Małgorzata Sztybrych) i jednej – Martyny Wypijewskiej z LKS Rogowo.
Polki to najmłodsza reprezentacja w Szawlach, ale doświadczona. Z trzech, zapewne wyrównanych spotkań, najtrudniejsza będzie konfrontacja z Białorusią z którą biało-czerwone jeszcze nie wygrały.
Andrzej Kuczyński




