Siatkarki Enei Energetyka w sobotę zaczynają sezon

Z początkiem sierpnia rozpoczął się okres przygotowawczy siatkarek Enea Energetyk Poznań, treningi rozpoczęły się w mocno zmienionym składzie. Z poprzedniego sezonu pozostały Klaudia Świstek, Natalia Bogdanowicz, Ola Omelaniuk, Ola Muszyńska oraz Simona Dreczka. Dołączyły Agata Nowak, Adrianna Muszyńska, Magdalena Jurczyk, Joanna Sikorska, Kinga Dybek, Ewelina Tobiasz, Amelia Bogdanowicz.

Przygotowania zaczęły się od testów motorycznych i z fizjoterapeutami oraz badań lekarskich. – Pierwszy ligowy przeciwnik z pewnością będzie wymagający. Cała drużyna chce jak najlepiej wystartować od początku sezonu – mówi trener Marcin Patyk. – W tym sezonie chcemy zdobyć medal – odpowiada Klaudia Świstek, kapitan drużyny.

– Po okresie przygotowawczym możemy zdecydowanie powiedzieć, że mamy młody i bardzo ambitny zespół – mówi prezes Robert Rakowski. – Mamy mocne wsparcie z Miasta Poznania i Firmy Enea. Wyznaczyliśmy sobie ambitny cel w postaci medalu w pierwszoligowych rozgrywkach i nie mamy wątpliwości, że naszą drużynę stać na jego realizację.

– W sezonie 2019/20 finansując sport poznańskich zespołów ligowych zdecydowaliśmy się mocno wesprzeć siatkarki Enea Energetyk kwotą 500 tysięcy. Jest to wsparcie dwukrotnie wyższe niż w poprzednim sezonie. Podjęliśmy również inicjatywę by siatkarki przeniosły się do hali CityZen, gdyż zależy nam by wiodące pod kątem promocyjnym zespoły rozgrywały swoje mecze w większej hali – mówi Ewa Bąk, dyrektor Wydziału Sportu Urzędu Miasta.

Pierwsze ligowe spotkanie odbędzie się już w sobotę 28 września o godzinie 17. Przeciwniczkami będzie drużyna Budowlani Toruń.

Skład pierwszego zespołu Enea Energetyk: Ewelina Tobiasz, Amelia Bogdanowicz, Joanna Sikorska, Ola Omelaniuk, Kinga Dybek, Adrianna Muszyńska, Klaudia Świstek, Natalia Budnik, Simona Dreczka, Magdalena Jurczyk, Ola Muszyńska, Agata Nowak, Natalia Bogdanowicz.

Trener Marcin Patyk, II trener Dominik Hajduk, trener od przygotowania Łukasz Murdzia, statystyk Julian Lavrin, fizjoterapeuta Bartosz Rakowski.

Udostępnij:

Podobne

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,

Syndrom Lecha Poznań

Wypełniony stadion, oczekiwanie kolejnego triumfu lidera, atmosfera piłkarskiego święta, korzystne wyniki meczów rywali, szansa na wypracowanie przewagi nad nimi – co mogło pójść nie pomyśli