Kamil Jóźwiak w zawieszeniu. Przedłuży kontrakt z Lechem?

Jeszcze kariera Kamila Jóźwiaka na dobre się nie zaczęła, a znalazła się na zakręcie. Młody skrzydłowy Lecha przestał pojawiać się w ekstraklasie. Trener Nenad Bjelica wyjaśnił, że zawodnik chce być traktowany na innych warunkach niż jego poprzednicy, którzy w Poznaniu się wypromowali i trafili do najlepszych lig europejskich. Kontrakt Jóźwiaka kończy się w czerwcu. Piłkarz ociąga się z jego przedłużeniem.

Poprzednią rundę Kamil Jóźwiak spędził na wypożyczeniu w GKS Katowice, gdzie zbierał doświadczenie grając dużo częściej niż miałby na to szanse w Poznaniu. Po powrocie do Lecha wystąpił w kilku meczach, strzelił ważne bramki, aż nastąpiła przerwa i skrzydłowy pokazywał się tylko w drużynie rezerw. Pytany o przyczynę trener Bjelica powiedział:  – Bardzo chcemy, by ten piłkarz był przyszłością Lecha, ale jeśli on tego nie chce, to nie będzie. Negocjacje w sprawie przedłużenia kontraktu trwają.

Trener szczegółów nie zdradził, powiedział tylko, że Jóźwiak nie może być traktowany inaczej niż Karol Linetty, Tomasz Kędziora, Dawid Kownacki, Jan Bednarek. Musi zaakceptować takie warunki, jakie otrzymują wszyscy młodzi zawodnicy. Klub nie może robić wyjątków dla nikogo. Może iść drogą tych, co przed nim zostali wytransferowani do mocnych klubów, może też działać na własną rękę. W Lechu trenuje wielu świetnie zapowiadających się młodych piłkarzy, a klub zamierza wszystkich traktować tak samo. – Chcemy dobra dla Kamila i dla klubu – zapewnił Bjelica. Piłkarza Lecha reprezentuje agencja Football Manager Group.

Udostępnij:

Podobne

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,

Syndrom Lecha Poznań

Wypełniony stadion, oczekiwanie kolejnego triumfu lidera, atmosfera piłkarskiego święta, korzystne wyniki meczów rywali, szansa na wypracowanie przewagi nad nimi – co mogło pójść nie pomyśli