Sztab szkoleniowy Wisły może tylko zgadywać, na wystawienie których defensorów zdecyduje się trener Lecha. Mało jest prawdopodobne, by w bramce nie stanął Matus Putnocky, a Jasmin Burić nie zagrał w szczecińskim rewanżu Pucharu Polski. Pewny jest też występ, i to prawdopodobnie w obu spotkaniach, Wołodymyra Kostewycza na lewej obronie. Na prawej w normalnej sytuacji zagrałby Tomasz Kędziora, ale ten młody zawodnik, kapitan reprezentacji do lat 21, w ostatnim tygodniu zaliczył w niej aż dwa występy. Nie wiemy, w jakiej jest dyspozycji. Jeśli Nenad Bjelica uzna, że zasługuje na odpoczynek, w jego miejsce wystawi Marcina Wasielewskiego.
Do obsadzenia dwóch miejsc na środku obrony kandydują Jan Bednarek, Lasse Nielsen i Maciej Wilusz. Gdyby nie wspomniane mecze reprezentacji młodzieżowej i udział w nich Bednarka, młody defensor byłby pewniakiem do gry. Teraz ma prawo odczuwać zmęczenie, więc prawdopodobnie trener nie będzie szafował jego siłami i postawi na dwóch pozostałych obrońców. Taki układ z pewnością napawa niepokojem tych kibiców Pogoni, którzy ciągle liczą na odrobienie trzybramkowej straty z pierwszego meczu półfinałowego Pucharu Polski. Kto nie zagra w Krakowie, będzie do dyspozycji trenera w Szczecinie (z „Kownasiem” na czele).
Łukasz Trałka znajduje się w tym roku w wysokiej formie. Nie tylko skutecznie przerywa akcje przeciwników, ale i stać go na kreatywność w ofensywie. To jego zagranie pozwoliło zdobyć jedynego gola w spotkaniu z Lechią. W tym sezonie fauluje rzadziej niż w poprzednich i dopiero teraz musi odcierpieć za żółte kartki, więc do Krakowa nie pojechał. Nie można jednak mówić o dramatycznym osłabieniu drużyny, bo równie dobrze potrafi zagrać Abdul Aziz Tetteh. Jego partnerem w środkowej strefie boiska będzie Maciej Gajos.
Przed nim, jako rozgrywający, z pewnością zagra Radosław Majewski. Wątpliwości dotyczą natomiast obsadzenia boków pomocy. Najbardziej jest prawdopodobne, że zagrają Szymon Pawłowski i Darko Jevtić. W odwodzie jest jeszcze Maciej Makuszewski, który jeżeli nie zagra w pierwszym składzie, to wejdzie na zmianę. Nie wiemy natomiast, kto w końcówce spotkania zluzuje Marcina Robaka. Być może trener da szansę, pierwszy raz od niepamiętnych czasów, Nicki’emu Bille. Może też postawić na szybkiego i przebojowego Pawła Tomczyka.



