Piłkarze Lecha żegnają się z zimą

Po tygodniu ciężkiej pracy w zimowych warunkach piłkarze Lecha we wtorek odlatują na Cypr. Będą tam trenować w przyjaznej temperaturze, na zielonym, położonym blisko miejsca zamieszkania boisku. Kilku piłkarzy odczuwa dolegliwości, ale nie ma mowy o długich przerwach w zajęciach. Sztab szkoleniowy zamierza wprowadzić nowe rozwiązania taktyczne, szczegółów jednak nie zdradzając.

Szymon Pawłowski i Tomasz Kędziora mieli się spotkać, dzień przed wyjazdem na Cypr, z dziennikarzami. Obaj jednak lekko niedomagali. Drobne urazy przytrafiły się także kilku innym zawodnikom uniemożliwiając im grę w sobotnim sparingu z trzecioligowcem z Kleczewa, ale trener przygotowania fizycznego, dr Martin Meyer zapewnia, że to nic poważnego. – Przez ostatni tydzień ciężko pracowaliśmy, głównie nad przygotowaniem fizycznym, choć nie brakowało też zajęć taktycznych. Dobrą formą treningu był też mecz sparingowy – mówi dr Meyer.

Ponieważ boisko treningowe znalazło się pod warstwą śniegu i lodu, piłkarze Lecha korzystali z placu ze sztuczną nawierzchnią. Nie lubią tego. Twierdzą, że biega się po tym ciężej, bardziej obciążone są stawy. Nie mieli jednak innego wyjścia. – Oni tu nie są na wakacjach. Muszą ciężko pracować. Na szczęście najgorsze za nimi. Teraz czekają nas treningi w normalnych warunkach i trzy test-mecze z wymagającym przeciwnikami. Będzie okazja przećwiczyć nowe rozwiązania taktyczne – zapowiada trener przygotowania fizycznego. – Niebawem okaże się, o jakie nowinki chodzi – twierdzi odpowiadając na pytania o konkrety.

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym