Piłkarze poznańskiej Budowlanki pokazali się w Czechach

W międzynarodowym turnieju piłki nożnej dla uczniów szkół średnich, organizowanym w czeskim Hradec Kralove, w bardzo mocnej konkurencji, drużyna poznańskiego Zespołu Szkół Budowlanych zajęła trzecie miejsce. W szkolnym zespole z Czech występują nawet miejscowi ligowcy, bardzo silną ekipę wystawili też Słowacy. Poznaniakom nie udało się z nimi wygrać, choć w pierwszym meczu przeciwko gospodarzom zdołali zremisować.


[widgetkit id=313]

– Z postawy naszej drużyny jestem zadowolony, zrobili tyle, na ile było ich stać – ocenia Arkadiusz Dratwa, dyrektor ZSM z ulicy Grunwaldzkiej. Podkreśla, że impreza, za którą stoi jeden z działaczy czeskiego związku piłki nożnej, tradycyjnie ma mocną obsadę i jest sprawnie zorganizowana. Poznaniacy nie mieli powodu do narzekania. – Była okazja, dla niektórych pierwszy raz w życiu, spróbować tradycyjnych czeskich knedliczków – żartuje dyrektor Dratwa. Po zakończeniu turnieju poznaniacy zostali zaproszeni do kręgielni, gdzie mogli się zrelaksować.

Ekipa Budowlanki rozegrała pięć spotkań, każdy trwał dwa razy po 10 minut. W drużynie występuje syn byłej gwiazdy Kolejorza, Krzysztofa Piskuły. Właśnie on, rozmawiając z czeskim kolegą, dowiedział się, że za naszą południową granicą Lech Poznań nie jest klubem anonimowy. Czeski gracz podszedł i spytał go, czy trenuje w Lechu. Być może wynikało to z tego, że barwy szkolnej drużyny też są niebiesko-białe. Wątpliwe, by słyszał, czyim synem jest jego rozmówca.

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może