Tymoteusz Puchacz związał się z Lechem

Pochodzi z Sulechowa, pierwsze piłkarskie kroki stawiał w Pogoni Świebodzin, potem trenował z UKP Zielona Góra, do Lecha przyszedł w 2013 roku. Czynił duże postępy. Z zespołu juniorów trafił do rezerw Kolejorza, by już pół roku później otrzymać zaproszenie do pierwszej drużyny. Trener Nenad Bjelica zabiera 17-latka na Cypr, gdzie z całym zespołem będzie się przygotowywał do rozgrywek. Wcześniej podpisał długoterminowy kontrakt.

Tymoteusz Puchacz jest obrońcą, lepiej posługuje się lewą nogą, a tacy piłkarze zawsze są w cenie. – Kiedy pokażę się na boisku kibice będą mogli ocenić, co jest moją mocną stronę. Zamierzam ciężko pracować, by jak najszybciej czynić postępy. Wiem, że więcej jest zawodników prawonożnych, więc mogę w tym upatrywać swojej szansy – mówi młody piłkarz, który- jak twierdzi – od dzieciństwa marzył, by grać w Lechu.

W ten sposób Lech znów nowy rok zaczyna z dwoma graczami wywodzącymi się z akademii. W 2016 roku Robert Gumny i Kamil Jóźwiak pokazali się z dobrej strony w ekstraklasie, po czym zostali wypożyczeni do klubów, gdzie grając dużo częściej mogą doskonalić umiejętności i łapać doświadczenie. Czy taka sama ścieżka rozwoju czeka też Tymoteusza Puchacza? – Tak daleko w przyszłość nie wybiegam. Chcę na razie trenować, ciężko pracować. Zobaczymy, co się wydarzy. Zamierzam pokazywać się z dobrej strony licząc, że otrzymam od trenera jakieś minuty na boisku. Każdą z nich wykorzystam – zapewnia nowy zawodnik pierwszej drużyny.

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może