Jest wychowankiem Jedynki Reda, od 2012 roku trenował i grał w Arce ciesząc się opinią utalentowanego skrzydłowego. Wydawało się, że on i Mateusz Szwoch szybko zrobią dużą karierę. Ten drugi trafił do Legii, Darek znalazł się w Poznaniu. Zanim do tego doszło, władze Arki, wściekłe za to, że piłkarz podpisał trzyletni kontrakt z Lechem, obowiązujący od lata 2013 roku, odsunęły go od pierwszej drużyny. Kluby na szczęście porozumiały się i mógł przenieść się do Poznania pół roku wcześniej.
Grał ze zmiennym szczęściem. Strzelił kilka ważnych bramek, ale rzadko (i coraz rzadziej) wybiegał na boisko w pierwszym składzie, w zespole na jego pozycji była duża konkuremcja. Decyzja o wypożyczeniu do Arki okazała się trafna. Stał się tam podstawowym zawodnikiem, zdobył sześć goli, miał też asysty, pomógł w awansie. Po roku gry, a właściwie przebywaniu w Poznaniu wraca jednak do Gdyni, znów nawy pożyczenie. W Poznaniu wciąż liczą, że ten młody zawodnik odbuduje, a przede wszystkim ustabilizuje formę i Lech będzie jeszcze miał z niego dużo korzyści.



