Początek zwycięskiej serii?

Nowemu trenerowi Lecha nie udało się jeszcze wygrać dwóch kolejnych meczów ligowych. Jest szansa, że zwycięska seria zainaugurowana zostanie w Chorzowie. W Pucharze Polski udało się tam pewnie i wysoko wygrać, ale teraz pójdzie dużo trudniej. Przeciwnik ponosi ostatnio niemal same porażki i zrobi wszystko, by odwrócić złą kartę. Szanse ma duże – Lech w tym sezonie gra w kratkę, mecz niezłe przeplata słabymi.

Tylko Bille i Tetteh nie będą mogli zagrać w Chorzowie. Trener Lecha twierdzi, że w środkowej linii ma dużą swobodę manewru, kłopotów ze znalezieniem alternatywnego ustawienia nie będzie. – Ruchowi dobrze nie idzie, ale podchodzimy do niego z szacunkiem. Zmienił styl gry, ich trener wystawia dwóch napastników. Trudno się spodziewać spotkania podobnego do tego w Pucharze Polski – mówi Nenad Bjelica.

Dlaczego Lech gra w kratkę i nigdy nie wiadomo, czego się po nim spodziewać? – Nie wiem – szczerze odpowiada trener. Zapewnia, że gdyby wiedział, co z tym zrobić, jego zespół odnosiłby same zwycięstwa. Tłumaczy się krótkim okresem, jaki pracuje w Poznaniu. W tym czasie zmieniły się system pracy z drużyną i intensywność treningów, to musiało wpłynąć na postawę piłkarzy. – Jose Mourinho nie przyszedł do Manchesteru United jak ja, w trakcie sezonu. Przygotowywał drużynę, dokonywał transferów, a do końca nie wie, co robić, by wygrywać. Takie problemy mają lepsi od Bjelicy – podkreśla trener Lecha.

Radosław Majewski, który wiele meczów rozpoczął na ławce rezerwowych, ale z pucharowego spotkania w Chorzowie ma dobre wspomnienia, bo strzelił tam jedyną swą bramkę dla Lecha, przedstawił prosty pomysł na kłopoty ze stabilizacją formy: trzeba pokonać Ruch i w ten sposób zamknąć temat. Twierdzi, że drużyna jest na fali wznoszącej i powinna to podkreślić zdobyciem trzech punktów. – Jestem dobrej myśli – mówi i zapewnia, że rola rezerwowego to dla niego nie problem. Jego gra inaczej będzie oceniana, gdy rozpocznie zdobywanie bramek.

Przykładem piłkarza, który nie potrafi ustabilizować formy jest Szymon Pawłowski. Grał fatalnie, do tego walczył z drobnym urazem, więc ostatnio znalazł się poza składem. Mocno pracował, angażował się w treningi, wraca do formy, jest więc szansa, że w Chorzowie wybiegnie na boisko. Podczas ostatnich przedmeczowych trenerów trener podejmie decyzję, kogo wystawi w ataku. Robak i Kownacki są jego zdaniem w wysokiej formie, strzelają bramki, każdy z nich może zagrać od początku.

Udostępnij:

Podobne

Odszedł Jarek Jechorek, legenda Lecha

Ten dzień zapamiętamy jako smutny moment w dziejach Lecha Poznań. Piłkarze przeszli do historii kompromitując się odpadnięciem z rywalizacji o Ligę Mistrzów. Wcześniej przyszła wiadomość

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. To jeden z najczarniejszych dni w historii polskiego futbolu, za sprawą Lecha Poznań. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji,

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego