Niespodzianki w męskiej ekstraklasie hokeja w Gąsawie i w Poznaniu

Dwie spore niespodzianki w ekstraklasie hokeja na trawie mężczyzn. To przede wszystkim porażka w Gąsawie czwartego w tabeli LKS Gąsawa z outsiderem Siemianowiczanką 1:2(1:1). Na dodatek w ostatniej, 70 minucie. Również przegrana mierzącego w pierwszą czwórkę zespołu AZS Politechnika Poznańska z trzecią od końca Polonią Środa Wielkopolska 2:3 to spore zaskoczenie.


[widgetkit id=225]

Aż 6 bramek w jednym meczu strzelił ukraiński hokeista Witalij Kalinczuk. Dzięki temu jego Pomorzanin Toruń rozgromił 11:2 Ósemkę Tarnowskie Góry.

Liderem bez straty punktu pozostaje Grunwald Poznań, choć dopiero w 70 min zdobył dwie bramki pieczętujące wygraną ze Startem 1954 Gniezno 6:3.

Pomorzanin – AZS PP 2:1 (0:0) Kalinczuk, Szrejter – B. Siejkowski, Grunwald – Start 1954 6:3 (4:2) P. Bratkowski, K. Majchrzak, Dutkiewicz, Sz. Hutek, T. Marcinkowski, Rataj – M. Wojciechowski, Kurowski, Marcin Grotowski, AZS AWF Poznań – Stella Gniezno 4:3 (1:3) M. Hulbój 2, A. Nojgebauer, M. Gumny – Robert Grotowski 2, Lewartowski, AZS PP – Polonia 2:3 (1:2) M. Juszczak, Stotko – Dydymski 3, LKS Gąsawa – Siemianowiczanka 1:2 (1:1) Janicki – Mateusz 2, Pomorzanin – Ósemka 11:2 (5:1) Kalinczuk 6, Żywiczka, Raciniewski, F. Sobczak, Szrejter, Kunklewski – Bielecki 2

1. Grunwald (m) 15 45 126-18

2. Pomorzanin 15 37 70-32

3. AZS AWF 14 30 48-31

4. LKS Gąsawa 14 23 60-34

5. Start 1954 14 21 50-44

6. AZS PP 15 20 53-48

7. Stella (b) 14 15 44-63

8. Polonia 14 10 20-64

9. Siemianowiczanka 13 7 22-62

10. Ósemka (b) 13 5 10-107

W klasyfikacji Złotej Laski PZHT i „Sportu” z 25 bramkami nadal prowadzi Marcin Strykowski z Gąsawy przed Waldemarem Ratajem z Grunwaldu zdobywcy 23 goli.

(AK)

Udostępnij:

Podobne

Finał nie dla Lechitek

Świetny doping trwający przez cały mecz, tysiące kibiców, atmosfera piłkarskiego święta – w takich warunkach toczył się półfinał Pucharu Polskiej kobiet. Do szczęścia zabrakło tylko

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,