Włoszki, w ich ostatnim meczu o utrzymanie w elicie, przegrały z Belgijkami 3:4 (2:1). Tym samym, jeszcze przed konfrontacją polsko-szkocką, degradacja Italii została przesądzona. W tej sytuacji tylko zwycięstwo ze Szkocją dałoby biało-czerwonym utrzymanie w pierwszej szóstce. Z regularnie grającymi w elicie wyspiarkami Polki podjęły wyrównaną walkę. Większość statystyk o tym świadczyło: posiadanie piłki 51 proc. do 49 proc. na korzyść Szkotek, obecność w półkolu strzałowym: 18 – 12, strzały: 11 – 8, strzały celne: 7 – 6, krótkie rogi: 2 – 1. Nie ulega wątpliwości, że negatywny wpływ na grę w ostatniej, 15-minutowej kwarcie miała kontuzja bardzo doświadczonej Natalii Wiśniewskiej, która już nie wróciła do gry. Warto przypomnieć, że tuż przed mistrzostwami w Londynie Polki uległ w sparingu Szkotkom również 0:2.
Trener Polek, Krzysztof Rachwalski: „ Nie udało nam się spełnić głównego zadania jakim było utrzymanie w elicie. Po klęsce 0:10 w ostatnim grupowym meczu z Hiszpanią dwa ostatnie spotkania z Włochami i Szkocją Polska zagrała lepiej. Widać było postęp, ale jeszcze nie udało się zniwelować dystansu, który ją dzieli od najsilniejszych reprezentacji.”
Belgia – Włochy 4:3 (1:2)
Polska – Szkocja 0:2 (0:1)
Bramki: Nikki Kidd (14), Vikki Bunce (36)
Polska: Kucharska – Okaj, Rybacha, J. Hawrot, Sztybrych – Katerla, Wieloch, Kruszyński – Wiśniewska, Zagajska, Sławińska. Zmienniczki w polu: Walasek, Marcinkowska, Wessołowska, M. Polewczak, Szczurek, M. Wypijewska
Z II dywizji do elity ME awansowały Czechy i Irlandia.
Olbrzymią niespodziankę na zakończenie kobiecych ME sprawiły gospodynie. W regulaminowym czasie 60 minut zremisowały z Holandią 2:2, ale w karnych zagrywkach zwyciężyły 3:1.
Mecze o medale.
O brąz: Niemcy – Hiszpania 5:1 (4:0)



