Bogdan Zejdler, były prezes kolejowego klubu i bliski współpracownik Zmarłego, wspominając postać Jana Pieńczaka mówił o jego żywotności i społecznej aktywności, o zamiłowaniu do sportu. Zmarły – jak zauważył były prezes Lecha – miał duże zasługi w różnych dziedzinach. Przede wszystkim jednak był dobrym człowiekiem, a dowodzi tego obecność na pogrzebie wielu osób, które w różny sposób zetknęły się z panem Pieńczakiem.



