Typowany przez ekspartów, z Wojciechem Fibakiem na czele, Hiszpan potwierdził prognozy przegrywając na kortach Parku Tenisowego Olimpia tylko jednego seta w tie-breaku w II rundzie z Francuzem Mathiasem Bourgue. Zdaniem Fibaka wszechstronny Carreno Busta ma potencjał, który pozwoli mu w przyszłości awansować do pierwszej światowej trzydziestki, a nawet dwudziestki. Podobnie jak ubiegłoroczny triumfator Poznań Open Belg David Goffin, dzisiaj piętnasty w rankingu ATP.
Finałowy przeciwnik Hiszpana grał z nim po raz pierwszy. Albot imponował odpornością psychiczną i świetnym przygotowaniem fizycznym. To on rozegrał trzy z siedmiu najdłuższych spotkań w Poznaniu. W ćwierćfinale przez trzy godziny rywalizował z Chorwatem Pedją Krstinem. Do stanu 3:3 w pierwszym secie sensacyjny finalista walczył z Carreno Bustą jak równy z równym. Potem Hiszpan dominował, choć w drugiej partii Albot z 0:3 doprowadził do 2:3. Swoje zrobił piorunujący serwis Carreno Busty. W sumie w turnieju zaserwował prawie 30 asów!
– Grałem najlepiej jak potrafię. Dziękuję za doping widzom i za wzorową organizację turnieju. Mam nadzieję, że niebawem znowu tutaj zagram – mówił po finale Radu Albot.
– Gratuluję Radu. Życzę powodzenia w kolejnych turniejach. Dziękuję za doping. Czułem się bardzo komfortowo przez miniony tydzień. Dziękuję wszystkim. Zwycięstwo jest dla mnie szczególne, bo przed rokiem w Poznaniu odpadłem w półfinale. Teraz udało mi się wygrać – powiedział Pablo Carreno Busta.
(AK)



