Trener Maciej Skorża nie wie zatem, czy będzie mógł korzystać z ambitnego i twardo grającego napastnika, który pod koniec sezonu, dzięki zaangażowaniu i nieustępliwości, został ulubieńcem poznańskiej publiczności. Wyjeżdżając z Poznania Sadajew nie określił żadnego terminu, w jakim podejmie decyzję. Być może liczy na ofertę z któregoś z klubów rosyjskich lub na grę w swym macierzystym Tereku. Chce być blisko rodziny, szczególnie matki, którą się opiekuje. Władze Lecha rozważały nawet sprowadzenie jej do Poznania, by piłkarz poczuł się komfortowo.



