Trener Maciej Skorża podczas podsumowującej sezon konferencji prasowej zdradził, że liczy na 5-7 nowych piłkarzy. Nie oczekuje, że każdy z nich będzie lepszy od obecnych zawodników Kolejorza. Musi się jednak zadowolić dwoma graczami w wieku powyżej trzydziestu lat, z których żaden z pewnością gwiazdą już nie zostanie, Lecha nie zbawi. Trener chwali Dudkę za uniwersalizm i umiejętność występowania na różnych pozycjach w defensywie oraz za międzynarodowe doświadczenie.
Zarząd klubu, zgodnie z zapowiedziami, nie szaleje więc z transferami. Obowiązuje zasada równoważenia budżetu i nawet perspektywa zawojowania Europy nie robi tu na nikim wrażenia. Być może dojdą nowi zawodnicy, jeżeli ktoś zostanie sprzedany, a „grozi” to Kamińskiemu, Linettemu, Kownackiemu. Nie zapowiada się zatem, by przed nowym sezonem, który może wyznaczyć rozwój klubu na lata, drużyna została choć trochę wzmocniona. Grozi jej nawet osłabienie, jeżeli nowi piłkarze znów nie spełnią oczekiwań.
Kibice Lecha, marzący o historycznych sukcesach i zawojowaniu Europy, mogą przeżyć rozczarowanie. Nadzieja w tym, że trenerowi Maciejowi Skorży, jakby na przekór kunktatorskiej polityce zarządu klubu, znów uda się zrobić coś z niczego. Nie będzie to jednak łatwe.



