Kibole niepokonani

Drużyna Wiary Lecha zwyciężyła na wyjeździe z Polonią II Środa 3:2. W rundzie wiosennej Kibole nie oddali żadnej z drużyn nawet jednego punktu. Spotkanie z Polonią II Środa mogło zakończyć się porażką, jednak zaangażowanie Kiboli zadecydowało, że był inaczej.

W 11. minucie wynik otworzyli zawodnicy Polonii. Po błędzie i stracie, DWL nadziała się na kontrę, której nie był w stanie przerwać osamotniony Olaszczyk.

W 17. minucie Polonia podwyższyła wynik. W środku pola piłkę kolejny raz stracili Kibole. Jeden z piłkarzy gospodarzy przejął ją. Najpierw minął jednego z zawodników Wiary Lecha, później znajdując się już w polu karnym nawinął drugiego i posłał piłkę po długim rogu do bramki Zamęckiego. W pierwszej połowie zagroził bramce Polonii jeszcze Adamski z rzutu wolnego. Posłał piłkę pod poprzeczkę, jednak bramkarz zdołał ten groźny strzał obronić.

W 62. minucie Drużyna Wiary Lecha strzeliła bramkę kontaktową. Po rzucie wolnym i wielkim zamieszaniu w polu karnym, piłkę do bramki wpakował wprowadzony w przerwie Kuznowicz.

W 82. minucie lewą stroną w rajd ruszył Wyka. Minął zawodnika, jednak ten sfaulował piłkarza Kiboli w polu karnym. Arbiter spotkania podyktował rzut karny. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Szerszeń, który ze spokojem wyegzekwował stały fragment gry.

W ostatnich minutach Drużyna Wiary Lecha ruszyła do przodu. W swoich licznych atakach zdołała jeszcze rozegrać ten najważniejszy, na miarę trzech punktów. W 86. minucie Wyka zagrał pomiędzy dwóch zawodników do Sł. Makowskiego, który podał do Szerszenia, który uderzył na pustą bramkę i wprawił trybuny w szaleństwo.

Polonia II Środa – K.K.S Wiara Lecha 2:3 (2:0)

Bramki: 62′ Kuznowicz, 82′, 86′ Szerszeń

Żółte kartki: Wyka, Smura

K.K.S Wiara Lecha: Zamęcki – Krystkowiak, Łaszyński (46. Kuznowicz), Sł. Makowski – Smura, Pawlaczyk – Wyka, Adamski (89. Grajkowski), Górczak (46. Szerszeń) – St. Makowski

Michał Szymandera

Udostępnij:

Podobne

Finał nie dla Lechitek

Świetny doping trwający przez cały mecz, tysiące kibiców, atmosfera piłkarskiego święta – w takich warunkach toczył się półfinał Pucharu Polskiej kobiet. Do szczęścia zabrakło tylko

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,