W pierwszej rundzie dominował zawodnik Our Team. Następnie do natarcia ruszył Michalczyk. W końcówce drugiego starcia ponownie „przebudził się” Rzepecki, wystrzelił serią ciosów i gong przerwał ringową jatkę. Do końca pojedynku szala zwycięstwa przechylała się na jedną lub drugą stronę. Publiczność głośnym dopingiem wspierała swoich faworytów. Po ostatnim gongu sportowcy otrzymali gromkie brawa, a sędziowie mieli nie lada problem z wytypowaniem zwycięzcy.
Po ostatnim gongu anonser ringowy Krzysztof Skrzypek ogłosił werdykt sędziowski – niejednogłośną decyzją 2:1 triumfuje Michalczyk. W wyniku złożenia nieoficjalnego protestu decyzja arbitrów dotycząca ostatecznego wyniku została zmieniona. Organizator gali Grzegorz Samolewski ostatecznie i oficjalnie ogłosił remis.
– Gratulujemy obu zawodnikom poświęcenia i walki do samego końca, a przede wszystkim postawy fair play w czasie i po pojedynku. Dziękujemy organizatorom za zaproszenie oraz obiektywną postawę, życzmy powodzenia w dalszej działalności. Zachowanie i wsparcie kibiców, a w szczególności Our Team – owców było wspaniałe. Poznań ma niepowtarzalną szanse stać się znaczącym regionem w sportach walki – komentował duet trenerski Łukasz i Jakub Smolińscy.
Nagranie z walki potwierdza, że sędziowie mieli nie lada problem z wytypowaniem zwycięzcy:
https://www.youtube.com/watch?v=WTIGex9TvAg&feature=youtu.be



