Mistrz Italii, w którego składzie połowa to cudzoziemcy o znanych nazwiskach z kilku państw, okazał się znacznie bardziej wymagającym rywalem aniżeli przypuszczano. Wprawdzie Grunwald miał przewagę przez większą część spotkania (58 proc. posiadania piłki) i stworzył więcej sytuacji podbramkowych, ale długo grał nieskutecznie. Rywale prowadzili już 2:0. Wojskowi pokazali charakter i w niespełna 20 minutach II połowy odwrócili losy spotkania.
Trener Grunwaldu – Jerzy Wybieralski: „ Mieliśmy wiele sytuacji, ale brakowało zakończenia. Drużyna wiedziała jednak, że przegrana z Bra oznaczałaby realnie stratę szans na awans do szesnastki najlepszych zespołów europejskich. Mobilizacja przy 0:2 dała zwycięstwo.”
Dzięki wygranej Grunwald prowadzi w grupie z 5 punktami przed Bra – 1 punkt. W sobotę mecz z silnym Rot-Weiss Koeln z trójką mistrzów olimpijskich z Pekinu i Londynu w składzie (bracia Christopher i Philips Zellerowie oraz Benjamin Wess), który zapewne przesądzi o tym kto awansuje do szesnastki. Będzie nim tylko zwycięzca grupy, podobnie jak i w grupach A, B i C, także w Barcelonie. R-W zmierzy się z Bra w niedzielę, 12 bm.
Andrzej Kuczyński



