Piotr Rymar, Niklas Zulciak, Jakub Serafin, Wiktor Witt, Krzysztof Gładosz, Marcin Gawron i Kamil Szubertowski zostali zaproszeni przez trenera Macieja Skorżę na trening pierwszej drużyny. To dla nich szansa pokazania się, z pewnością kilku z nich na dłużej zagości w „dorosłej” szatni, bez ich obecności zajęcia z garstką zawodników i tak traciły sens. – Grupie młodych zawodników stale przyglądamy się, wiążemy z nimi plany, grzech byłoby nie skorzystać z piłkarzy z własnej akademii – mówi Dariusz Żuraw, asystent trenera.
Do kadry narodowej swoich krajów powołani zostali Gergo Lovrencsics, Kasper Hamalainen, Luis Henriquez. W polskich reprezentacjach młodieżowych grają Tomasz Kędziora, Dariusz Formella, Jan Bednarek. Szymon Pawłowski i Darko Jevtić otrzymali szansę wyleczenia drobnych urazów. Nie trenowali jeszcze z drużyną Vojo Ubiparip, Zaur Sadajew, Dawid Kownacki, Łukasz Trałka. – Sztab medyczny mocno pracuje, by kontuzjowani zawodnicy szybko wrócili do drużyny. Darko, Szymon, Łukasz, Vojo już w przyszłym tygodniu będą z nami trenować. Klaruje się też sytuacja Dawida Kownackiego i Zaura, choć na mecz z Koroną gotowi jeszcze nie będą – informuje Dariusz Żuraw.
W sobotę we Wronkach Lech rozegra sparing z Pogonią Szczecin. Organizacja takich meczów kontrolnych stają się normalną praktyką w Lechu. – Chcemy zrobić przegląd naszego stanu posiadania. Zobaczymy, na co stać młodych graczy. Będzie to też szansa dla tych, co są w kadrze, ale grają mniej. Teraz będą mogli pokazać się w pełnym wymiarze czasowym – dodaje asystent Macieja Skorży.
Jednym z takich piłkarzy jest Szymon Drewniak. – Nie jest nam łatwo trenować w okrojonym składzie, ale nieobecnych godnie zastępują chłopaki z rezerw. Powinni skorzystać z sytuacji. Także i ja mam okazję pokazać trenerowi swoje walory. Muszę ciężko trenować, a może dostrzeże jakieś moje plusy. Czuję, że mógłbym grać w pierwszym zespole dużo więcej, ale to nie moja decyzja – mówi Szymon Drewniak.
Pierwszym bramkarzem niespodziewanie dla siebie został Maciej Gostomski, choć Jasmin Burić nie zamierza odpuścić. – Wszyscy ostatnio głównie tym się interesują – śmieje się, gdy spytać go stan zdrowia. Zapewnia, że nie odczuwa już żadnych dolegliwości. – Teraz już będzie dobrze. Bardzo się cieszę, że „Gostek” złapał wysoką formę. Włączę się do rywalizacji. Czas pokaże, kto wyjdzie z niej zwycięsko. Najważniejsze, że Lech ostatnio wygrywa – mówi Bośniak. Podkreśla, że atmosfera w zespole jest teraz doskonała.



