„Ślusarz” nie zapomniał, jak się strzela bramki w ekstraklasie. Dziś zdobył taką, która smakuje najbardziej – na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej. Stało się to w końcówce pierwszej połowy, a bramka „do szatni” ustawiła resztę meczu. Legia nie potrafiła odrobić straty. Atakowała równie nieudolnie, jak w niedawnym meczu pucharowym przeciwko amatorom z Irlandii. GKS Bełchatów zasłużenie zdobył trzy punkty.

Strata punków przez Legię będzie miała dla Lecha znaczenie tylko w sytuacji, gdy sam swoje zdobędzie. Po pucharowym falstarcie Legii wielu kibiców Kolejorza śmiało się z warszawiaków. Potem okazało się, że Lech w Tallinnie zagrał wcale nie lepiej, a w dodatku nie zremisował ale przegrał. Obyśmy się przekonali, że nie jest do sezonu przygotowany równie „doskonale”, jak Legia i poradził sobie z przeciwnikiem zwykle dla siebie wygodnym – Piastem Gliwice.

Udostępnij:

Podobne

Finał nie dla Lechitek

Świetny doping trwający przez cały mecz, tysiące kibiców, atmosfera piłkarskiego święta – w takich warunkach toczył się półfinał Pucharu Polskiej kobiet. Do szczęścia zabrakło tylko

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,