Piłkarze na boisku, doping spoza trybun

To była inicjatywa Stowarzyszenia Kibiców Lecha Poznań. Po tym, jak wojewoda Piotr Florek ukarał klub i kibiców zabraniając fanom wchodzenia na stadion, piłkarze Kolejorza mecz przeciwko Piastowi Gliwice rozegrają bez wsparcia kibiców z trybun. Doping będzie jednak doskonale słyszalny. Kibice zbiorą się za trybuną im. Czapczyka, gdzie ustawiony zostanie telebim. Mecz obejrzą wspólnie.

Pomysł SKLP zaakceptowały władze klubu. Wysłały pismo do właściciela sygnału telewizyjnego z prośbą o zgodę na publiczne odtworzenie meczu na telebimie. Prośbę poparła Ekstraklasa SA. Stacja nc+ wyraziła zgodę. Trzeba jeszcze było znaleźć pieniądze na wynajęcie telebimu, a nie jest to zabawa tania. Kolejny raz z pomocą fanom Kolejorza pospieszył sponsor klubu, firma STS.

Kibice Lecha zapowiadali, że gdyby nawet nie było możliwości oglądania meczu przed stadionem, to i tak przyjdą w dużej liczbie, podobnie jak podczas pamiętnego meczu z Górnikiem Zabrze, gdy wojewoda Florek „błysnął” po raz pierwszy. Jeszcze większa liczba fanów zjawi się w niedzielne popołudnie mając świadomość, że będzie można nie tylko wspierać swój klub spoza trybun, ale widzieć na wielkim ekranie, co dzieje się na boisku. Władze Lecha spodziewają się trzech tysięcy osób.

Będziemy świadkami zjawiska bez precedensu. Kto nie zna uwarunkowań politycznych, odgórnego zalecenia walki z bandytyzmem stadionowym polegającym na odpalaniu rac, ten stwierdzi, że nic głupszego nie można było wymyśleć. Dlaczego na trybunach nowoczesnego, wyposażonego w monitoring stadionu jest mniej bezpiecznie niż na placu przed stadionem? Warto zapamiętać tę datę. 20 lipca 2012 przy Bułgarskiej nastąpi ośmieszenie państwa, a zwłaszcza jego funkcjonariuszy.

Udostępnij:

Podobne

Finał nie dla Lechitek

Świetny doping trwający przez cały mecz, tysiące kibiców, atmosfera piłkarskiego święta – w takich warunkach toczył się półfinał Pucharu Polskiej kobiet. Do szczęścia zabrakło tylko

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,