ZYGFRYD SŁOMA. LEGENDA DUMNEGO LECHA

W okresie przedwojennym na poznańskim Dębcu, w jednej z kamienic przy ulicy Wspólnej, pod numerem trzynastym mieszkali państwo Maria i Piotr Słomowie. Mieli trzech synów. najstarszego Feliksa, średniego Zygfryda i najmłodszego Stanisława. Drugi z nich przejawiał największe zainteresowanie sportem, największe umiejętności. Urodzony 28 października 1927 roku, przez najbliższych i kolegów nazywany Zygusiem, pierwsze piłkarskie kroki stawiał na osiedlowym boisku zwanym „Osadą”, usytuowanym między rodzinnym domem a pobliskimi terenami, z których widać było ulicę Rolną i Tokarską. Wojna zabrała w odległe strony rodziców chłopców. Pani Maria Słomowa umiera 20 kwietnia 1944 roku w Oświęcimiu, a jej mąż Piotr rok później szczęśliwie wraca z Dachau do Poznania, do domu przy Wspólnej.

Zygfryd Słoma w połowie marca 1945 roku rozpoczyna sportową przygodę w KKS Poznań. Z „Kolejorzem” wiąże się na całe życie. Sportowo z klubem, a zawodowo z koleją. Tym, który dostrzegł w nim piłkarskie umiejętności, był trener, a jednocześnie organizator piłkarskiego życia klubu z Dębca, Franciszek Bródka. Po roku występów w zespole juniorów przychodzi czas na debiut w seniorskim towarzystwie. Początkowo w pomocy na prawej stronie, ale później zdecydowanie w formacji defensywnej Zygfryd Słoma zaczyna wyrastać na pierwszoplanową postać.

W 1947 roku, w okresie walki zespołu KKS o wejście do I ligi kadrę drużyny oprócz Zygfryda Słomy tworzyli: Konrad Tomiak, wcześniej Henryk Skromny, Mieczysław Gołębiowski, Leon Toliński – bramkarze, Ryszard Wojciechowski, Mieczysław Tarka, Feliks Baltes, Antoni Boetcher, Stefan Marciniak – obrońcy, Kazimierz Matuszak, Stanisław Atlasiński, Edmund Białas, Tadeusz Polka, Stefan Preja, Teodor Anioła, Bronisław Wiśniewski – pomocnicy i napastnicy. Na długie lata do składu pierwszej jedenastki po awansie do ekstraklasy wskakują: Florian Wojciechowski, Janusz Gogolewski, Władysław Sobkowiak.

Jest to czas nie tylko gry w piłkę, ale i nauki. Zdobywanie wykształcenia przychodzi etapami od Gimnazjum Ogólnokształcącego im. Ignacego Paderewskiego w Poznaniu, przez gimnazjum średnie i liceum po maturę, a po niej następują studia na wydziale prawa poznańskiego uniwersytetu. Do wszystkich obowiązków dochodzi praca zawodowa podjęta na kolejowej stacji Poznań- Garbary. Piłka nożna, nauka, praca wypełniają czas każdego dnia coraz lepiej radzącemu sobie w futbolu Zygfrydowi Słomie.

Występy na ligowych boiskach przeplatane są meczami toczonymi w ramach Mistrzostw Europy Federacji Kolejarz, prestiżowymi pojedynkami reprezentacji miast o Puchar Kałuży. Przychodzą powołania do reprezentacji Polski na mecze z Rumunią i Albanią, kolejne na mecze kadry B i reprezentacji związków zawodowych, co jeszcze bardziej podnosi umiejętności ciągle młodego, perspektywicznego zawodnika. Okres nauki wieńczy uzyskaniem dyplomu magistra Uniwersytetu Poznańskiego na Wydziale Prawa w zakresie prawa administracyjnego. Otrzymuje go 19 grudnia 1952 roku. Po sezonach gier w ekstraklasie, także w II lidze „Lechici” niezmiernie przykuwali uwagę swych kibiców. Nie zawsze wyniki sportowe dawały im pełnię satysfakcji. W pamięci jednak na całe lata pozostawał obraz gier „poznańskich bombardierów”, wśród których w napadzie brylował tercet ABC – Teodor Anioła, Edmund Białas, Henryk Czapczyk. W pomocy i obronie błyszczał formą Zygfryd Słoma.

Po raz pierwszy w historii sekcji piłkarskiej klubu w 1949 roku zespół prowadzony przez Antoniego Boetchera sięgnął po brązowe medale mistrzostw Polski. Dokonali tego: Mieczysław Gołębiowski, Konrad Tomiak, Mieczysław Ławniczak – bramkarze, Władysław Sobkowiak, Mieczysław Tarka, Ryszard Wojciechowski – obrońcy, Kazimierz Matuszak, Tadeusz Kołtuniak, Tadeusz Polka, Florian Wojciechowski, Janusz Gogolewski, Mieczysław Chudziak, Kazimierz Bednarek, Bronisław Puzowski – pomocnicy i napastnicy. Bogatą karierę sportową, trwającą nieprzerwanie w dębieckim klubie od marca 1945 do listopada 1961 roku, Zygfryd Słoma kończy występem w meczu ekstraklasy z Wisłą Kraków. Dwa gole zdobyte przez kolegów z „niebiesko-białego” Lecha, Łucjana Gojnego i Janusza Gogolewskiego, dają remis 2:2 w tym spotkaniu. W następnym sezonie Zygfryd Słoma zostaje pierwszym trenerem Lecha, a jego dotychczasową pozycją stopera zajmuje dotychczasowy napastnik, popularny „Lutek” – Gojny.

Koniec zawodniczej kariery rozpoczął przygodę szkoleniową. Także prywatne losy nabierają innego wymiaru. Zygfryd Słoma w 1962 roku zmienia stan cywilny. Wybranką losu zostaje pani Maria z domu Woźniak. Życie rodzinne upływa w domu przy ulicy Lodowej. Praca zawodowa nierozerwalnie wiąże się z gmachem DOKP w Poznaniu przy dzisiejszej al. Niepodległości, w którym mieściło się biuro radcowskie kierowane przez mecenasa Słomę. Popołudniami pochłonięty był zajęciami z piłkarzami Lecha przeprowadzanymi na obiekcie na Dębcu. Był trenerem pierwszej klasy, a kwalifikacje szkoleniowe uzyskał z wyróżnieniem na poznańskiej Akademii Wychowania Fizycznego.

Od 1962 do 1977 roku pełnił w Lechu funkcję trenera koordynatora zespołów seniorskich, a przez kolejnych dziesięć lat zespołów młodzieżowych. Wchodził w skład powołanej w roku 1968 Rady Trenerów KKS Lech Poznań. Na początku lat sześćdziesiątych był członkiem Zarządu Poznańskiego Okręgowego Związku Piłki Nożnej, a następnie Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej. W różnych latach pełnił funkcje: kapitana okręgu, członka zarządu do spraw odwoławczych, wiceprezesa do spraw szkoleniowych, przewodniczącego komisji metodyczno-szkoleniowej, a także członka rady makroregionu wielkopolskiego. W 1995 roku został honorowym członkiem Polskiego Związku Piłki Nożnej. Odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. U schyłku 2000 roku z inicjatywy Zygfryda Słomy, Janusza Matuszewskiego (za jego namową pan Zygfryd postanowił pracować w strukturach piłkarskich), Mieczysława Rusinka powstało przy WZPN koło seniorów. W takim też składzie zostało zatwierdzone jego prezydium.

W stowarzyszeniu WKP Lech Poznań do 2006 roku pełnił funkcję przewodniczącego komisji rewizyjnej. W tym też roku definitywnie zrezygnował z pracy na rzecz klubu, w którym i dla którego był przez ponad 60 lat. Wśród słów, które wypowiedział podczas okolicznościowego spotkania w obecności piłkarzy, działaczy, dziennikarzy warto przytoczyć następujące: „Zaszczytem dla mnie było reprezentowanie barw Lecha Poznań, reprezentacji Polski, reprezentacji Poznania. Z piłką, jak i z pracą zawodową złączył mnie Kolejowy Klub Sportowy z Dębca. W życiu moim ogromną rolę odegrała moja najbliższa rodzina. We wszystkim wspierała mnie zawsze moja żona Maria. Po pracy, po meczu miałem do kogo i gdzie wracać. Przygodę z piłką, moją pracę zawodową, trenerską właśnie dzięki moim najbliższym mogłem ułożyć w pomyślnie układającą się całość.”

Zygfryd Słoma zmarł 24 stycznia 2007 roku. Pośmiertnie odznaczony został Złotą Odznaką KKS Lech Poznań nadaną z okazji 85-lecia klubu. Z okazji 90-lecia klubu uhonorowany został okolicznościowym medalem KKS Lech Poznań.

Maciej Markiewicz

Udostępnij:

Podobne

Kompromitacja wszechczasów

Warto zapamiętać datę 29 lipca 2026 roku. Tego dnia Lech przeszedł do historii polskiego futbolu. Zaliczył już sporo okropnych kompromitacji, ale to, czego dopuścił się

Nie dzielą skóry na niedźwiedziu

Mimo wysokiego zwycięstwa Lecha w Danii, który jest teraz niewątpliwym faworytem rywalizacji, sprawa awansu nie została rozstrzygnięta. Trener Freferiksen przekonuje swych graczy, że wszystko może

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego