Czy Barry zagra przeciwko Polsce?

To jego pierwszy sezon w polskiej lidze. Zanim pokazał się poznańskim kibicom, Barry Douglas tak długo zmagał się z kontuzją, że porównywano go do yeti: wszyscy o nim słyszeli, ale nikt go nigdy nie widział. Kiedy już zaczął grać, szybko przekonał do siebie kibiców, a trener Mariusz Rumak daje szansę jego zmiennikowi tylko wtedy, gdy Szkot grać nie może. Barry popisuje się celnymi i precyzyjnymi podaniami lewą nogą. Gdy drużynie brakowało obrońców, nie zawiódł na pozycji środkowego defensora.

Jest pierwszym Szkotem grającym w polskiej ekstraklasie. Do Lecha przyszedł z Dundee United. Losowanie grup eliminacyjnych Mistrzostw Europy było dla niego szczególne: jego Szkocja zmierzy się z reprezentacją kraju, w którym mieszka od lata 2013 roku. – W Szkocji nie jest ważne, z kim spotyka się drużyna narodowa. Z każdym trzeba grać, z każdym można wygrać i zdobyć punkty przybliżające do awansu – mówi 24-letni obrońca Lecha. Twierdzi, że grupa jest mocna. O awans powalczą Niemcy, Polska, Szkocja, Irlandia, nawet Gruzja. Nikt nie jest bez szans. Czeka nas wiele ciekawych gier.

Zanim Polska zmierzy się ze Szkocją w meczu o punkty, w marcu odbędzie mecz towarzyski tych drużyn. – Spodziewam się ciekawego, otwartego spotkania. Każda drużyna będzie chciała wygrać, pokazać swoją wartość – mówi Barry. Zwraca uwagę, że reprezentacja narodowa Szkocji w połowie składa się z graczy występujących w klubach Premier League. Ma graczy doświadczonych, ale i zdolną młodzież.

Barry Douglas zagrał jeden towarzyski mecz w reprezentacji Szkocji dl lat 21. Nigdy nie zetknął się z Gordonem Strachanem, trenerem prowadzącym aktualnie drużynę narodową. Jak twierdzi, każdy piłkarz marzy o tym, by reprezentować swój kraj, więc i dla niego to byłby honor. Wielkich nadziei na powołanie sobie jednak nie robi, by nie przeżywać rozczarowania, ale być może kiedyś się to spełni – gdy będzie dobrze się pokazywał w meczach Lecha Poznań.

Udostępnij:

Podobne

Za darmo punktów nie przyznają

Chyba jeszcze nigdy w historii na Lecha nie spłynęło tak wiele pochwał. Za dobre i konsekwentne zarządzanie klubem, za rozsądną politykę finansową, za wizjonerstwo, którego

Bez pomysłu, bez pewności siebie, bez goli

Nie tak miała wyglądać inauguracja rozgrywek ligowych przez mistrza Polski. Spłynęło na niego ostatnio mnóstwo pochwał, zaczął się jawić jako wschodząca potęga nie tylko krajowego

Przyjaźń? Byle nie na boisku

Na niczym Lech gorzej ostatnio nie wychodzi niż na tzw. meczach przyjaźni. W poprzednim sezonie przyszły mistrz Polski rozgrywał dwa takie dwumecze, a w każdym