Hokeiści Startu 1954 Gniezno wicemistrzami półmetka

Zajmujący przez większą cześć rozgrywek rundy jesiennej sezonu 2013/ 2014 drugie miejsce Start 1954 Gniezno obronił dzisiaj tę pozycję dzięki zwycięstwu u siebie nad groźną drużyną AZS AWF Poznań 5:4 (2:3). Mecz był zacięty. Goście dwukrotnie prowadzili: 3:2 do przerwy i potem 4:3. Ostatnie słowo należało jednak do bardziej doświadczonych gospodarzy. 3 gole dla zwycięzców strzelił Marcin Grotowski (9, 10, 60 karny), a po jednym Paweł Tubacki (51) i Mariusz Gromadzki (62, krótki róg), natomiast dla AZS AWF: Bartosz Kosmaczewski 2 (21, 22), Łukasz Kosmaczewski (16 kr) i Adrian Krokosz (53)

Do rozegrania w I rundzie pozostały jeszcze mecze: AZS Politechnika Poznańska – Pomorzanin Toruń i Siemianowiczanka – Polonia Środa Wielkopolska.

1. Grunwald (m)            9                  25                59-16

2. Start 1954                  9                  21                46-22

3. AZS AWF                    9                  18                38-22

4. AZS PP    8                  17                23-25

5. Pomorzanin               8                  14                28-24

6. Warta Poznań           9                  14                30-28

7. LKS Gąsawa                8                  9                  29-42

8. Stella Gniezno           9                  3                  22-46

9. Siemianowiczanka    8                  3                  18-44

10. Polonia                     8                  2                  14-38

O symboliczną „Złotą Laskę” PZHT i „Sportu” ostro rywalizują Artur Mikuła z Grunwaldu, który strzelił 17 bramek i Marcin Grotowski ze Startu, zdobywca 16 goli.

Andrzej Kuczyński

Udostępnij:

Podobne

Triumf z (lekkim) niedosytem

Kto śledzi najnowsze dzieje Lecha wie, że w każdej, nawet najmniej spodziewanej chwili można się spodziewać kłopotów. Przed meczem w Szczecinie trzeba się było obawiać,

Syndrom Lecha Poznań

Wypełniony stadion, oczekiwanie kolejnego triumfu lidera, atmosfera piłkarskiego święta, korzystne wyniki meczów rywali, szansa na wypracowanie przewagi nad nimi – co mogło pójść nie pomyśli