Lech zmierzy się z Ruchem, ale najbardziej boi się samego siebie

Lech zmierzy się z Ruchem, ale najbardziej boi się samego siebie

Mogło być pięknie i radośnie. Gdyby Lech grał przynajmniej normalnie, na przeciętnym swoim poziomie, kupno biletu nie tylko na mecz z Legią, ale i na kończące sezon starcie z Koroną graniczyłoby z cudem. Atmosfera w mieście byłaby nieziemska, zapotrzebowanie na sukcesy Kolejorza jest przecież ogromne. Zamiast tego trzeba się martwić, czy w Chorzowie nie pęknie […]