Za chwilę pierwszy gwizdek. Jak tu się nie bać?
Nie wygląda to dobrze. Nawet jeżeli uda się tydzień przed pierwszym wiosennym meczem pozyskać rozgrywającego solidniejszego niż wprowadzani do zespołu wychowankowie, jeżeli klub zasili ten lub inny prawy obrońca, to i tak lepiej sobie nie robić nadziei na dobry wynik. Przetrwanie do końca sezonu na zajmowanym obecnie piątym miejscu w tabeli jawi się jako misja niewykonalna.