Hokejowy mistrz Grunwald nie traci punktów i bramek
Obrońca tytułu mistrza Polski i lider ekstraklasy hokeja na trawie seniorów Grunwald Poznań kontynuuje wspaniałą passę. W czterech kolejkach grupy mistrzowskiej nie stracił ani jednego punktu oraz żadnej bramki! Kolejnym pokonanym rywalem, w derbach Poznania na szczycie, był wicemistrz kraju i wicelider tabeli AZS AWF. Wojskowi wygrali 5:0 prezentując bardzo dobrą skuteczność.
Rzut okiem na… słabość Kolejorza w decydujących momentach.
Wydawało się, że Kolejorz teraz już naprawdę idzie „na majstra”, a tu znowu wtopa. Przed meczem usłyszałem od znanego komentatora i eksperta, że ten mecz będzie dla Lecha formalnością ze względu na to, że Górnik wobec braku Angulo i Wolsztyńskiego nie ma czym ukąsić. Pozwoliłem sobie nie zgodzić się z tą opinią twierdząc, że problem Lecha leży w sferze mentalnej i mecze z dużym obciążeniem mu nie wychodzą.
Minimalna porażka szczypiornistów Grunwaldu
Pierwszą okazję na zdobycie bramki w spotkaniu Grunwaldu z AZS UW Warszawa miał Robert Fogler ale skutecznie interweniował bramkarz gości. Warszawiacy odpowiedzieli błyskawiczną kontrą ale rzut był niecelny. Kolejna próba Wojskowych zatrzymała się na poprzeczce, a goście otworzyli wynik spotkania.
Istnieją granice obciachu. Nawet w polskiej lidze
To się w głowie nie mieści. Co to za liga? Co to za lider? Co to za drużyna? Co to za trener? Walczą o mistrzostwo, liderują w tabeli, zdobyli najwięcej punktów, podejmują zespół dużo słabszy, z piłkarzami w większości anonimowymi, i dają sobie strzelić cztery bramki! To już nie jest sensacja. To kuriozum. Wynaturzenie. Piłkarzom podwórkowym może się to zdarzyć, ale nie zawodowcom, który za kilka tygodni chcieliby się bić o Ligę Mistrzów!