Przerwa w wygrywaniu czy kolejny kryzys?
Nie jest możliwe, by którakolwiek drużyna wygrała wszystkie mecze w dodatkowej fazie sezonu. Każda się potknie, i to pewnie nie raz. Także Lechowi było to pisane, bo gdyby wygrywał do samego końca, zaliczyłby pod rząd 11 zwycięstw, a takie zjawiska w polskiej ekstraklasie nie występują. Pozostaje mieć nadzieję, że mecz z Koroną był przerywnikiem w wygrywaniu, choć styl gry i forma poszczególnych piłkarzy na optymizm nie pozwalają.