Smutny mecz z dobrym zakończeniem

Lech z wielkim trudem pokonał Śląsk Wrocław, czyli drużynę, z którą w normalnej dyspozycji rozprawiłby się bez kłopotów. Emocje zaczęły się 10 minut przed końcem. Wcześniej mecz stał na dramatycznie niskim poziomie, a pierwsza połowa była w wykonaniu Lecha najsłabsza chyba od lat. Zamiast coraz lepiej, gra coraz gorzej.

Rzut okiem na… gorący fotel trenera Bjelicy

Kiedy w niedzielny wieczór prezes Klimczak w wieczornym programie „Liga Plus Extra”, zapytany o przyszłość trenera Bjelicy zasłonił się pomidorem, stało się jasne, że coś jest na rzeczy. Dzisiaj z różnych źródeł dochodzą wiadomości, że w dwumeczu ze Śląskiem i Legią Lech ma zebrać minimum cztery punkty, aby trener utrzymał swoją posadę.

MUKS przegrał mecz na szczycie

AZS Korona Kraków okazała się w Poznaniu lepsza niż koszykarki Pomarańczarni. MUKS miał fatalny początek tego spotkania. Po sześciu minutach przegrywał 0:11. Dopiero kilka celnych rzutów Szarzyńskiej pozwoliło poznaniankom wrócić do równowagi. Zaczęły odrabiać straty. Jednak po przerwie Korona znów odskoczyła i już nie pozwoliła się dogonić rywalkom zmęczonym turniejem o mistrzostwo Polski do lat 22.

Gorąca herbata zamiast emocji?

Konferencja prasowa przed meczem Lecha ze Śląskiem miała dziwny przebieg. Prawie nie mówiło się o najbliższym spotkaniu, za to dużo o poprzednim i o ogólnej sytuacji Lecha. Nenad Bjelica przekonywał, że nie ma sobie nic do zarzucenia, nie musi się wstydzić, ale jednocześnie potwierdził, że wobec mentalnego paraliżu drużyny jest bezradny. Wśród kibiców i dziennikarzy trwa dyskusja na temat zmiany trenera. Jest ona zbędna. Żadnej zmiany nie będzie.