Rzut okiem… na kolejną klęskę.

rzut_okiem02.jpg

To już nie porażka. To klęska. Połowa sierpnia a nam została tylko liga. Lech przegrał wszystko, co miał do przegrania w tym roku. Przegrał walkę o tytuł, przegrał finał Pucharu Polski, przegrał eliminacje do Ligi Europy a teraz przegrał w pierwszej rundzie Puchar Polski. Została liga. I tylko liga. Raz na tydzień jeden mecz, spokojnie, bez napinki, jest czas na odpoczynek, na rehabilitację. Komu to odpowiada? Komu jest to na rękę? Na pewno nie kibicom oszukanym kolejny raz z rzędu. Przez kogo? Przez Zarząd, przez trenera, przez piłkarzy. Oszukani przez Lecha. Dlaczego?

Sierpień bezlitosny dla trenerów Lecha. Wszystkich

Porażki faworytów z niżej notowanymi drużynami to urok rozgrywek pucharowych. Właśnie po to są organizowane, by sypało niespodziankami, by każdy słabeusz mógł wznieść się na wyżyny i błysnąć choćby na chwilę. Szybkie odpadnięcie Lecha z Pucharu Polski to żadna sensacja, zwłaszcza po meczu z drużyną z ekstraklasy. Jednak sposób gry woła o pomstę do nieba. Sezon, który miał być wyjątkowy, został zmarnowany. Pozostała jeszcze wprawdzie liga, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie postawi na sukcesy Lecha. Takiego Lecha.