Obrona Lecha nadal zdewastowana a liga rusza

W niedzielę Kolejorz zmierzy się z Sandecją Nowy Sącz, absolutnym beniaminkiem w ekstraklasie. Start w nowy sezon jest bardzo ważny, nie można sobie pozwolić na stratę punktów, szczególnie na własnym stadionie, z przeciwnikiem nie należącym do wysoko notowanych. Forma Lecha, sądząc po tym, co widzieliśmy w Haugesund, to zagadka. Jeszcze większą jest zestawienie, a właściwie sklecenie defensywy.

Janek Bednarek odwiedził swój klub

Nietypowo zaczęła się przedmeczowa konferencja prasowa przy ulicy Bułgarskiej. Zanim z kibicami spotkali się Radosław Majewski i Nenad Bjelica, salę konferencyjną odwiedzili prezes Karol Klimczak i Jan Bednarek. Były obrońca Kolejorza jest już piłkarzem Southampton, przeszedł tam za rekordową sumę 6 milionów euro.

Za wysokie progi dla polskich hokeistek

Kobieca reprezentacja Polski w hokeju na trawie, z ośmioma zawodniczkami w 18-osobowym składzie aktualnego mistrza kraju AZS Politechniki Poznańskiej, nie awansowała do ćwierćfinału półfinałowego turnieju Ligi Światowej w Johannesburgu. W ostatnim meczu w grupie A uległa rewelacyjnej Japonii 0:2 (0:0). Bramki: Hazuki Nagai (36) i Kane Nomura (56). Tym samym Polkom nie udało się po raz pierwszy w historii awansować do finałowego turnieju Mistrzostw Świata, który odbędzie się w 2018 roku w Londynie.

Lech pozyskał Janickiego

Pochodzi ze Szczecina, piłkarską przygodę zaczął w Policach, od lat związany jest z Lechią Gdańsk. 25-letni Rafał Janicki przez najbliższe dwa lata, w ramach wypożyczenia, będzie grał w Lechu. Powoli rozwiązują się więc kłopoty z defensywą. Kolejorz wcześniej pozyskał Vernona De Marco, któremu jednak stan zdrowia uniemożliwia grę oraz Nikolę Vujadinovicia, który tylko raz zdążył trenować z nowym zespołem. Janicki, jedyny nowy Polak w barwach Lecha, jest gotowy do gry.

Trudny rywal Lecha w trzeciej rundzie. Z Holandii

Jeżeli Lechowi uda się wyeliminować FK Haugesund, w następnej rundzie zmierzy się prawdopodobnie z FC Utrecht. Holendrzy muszą najpierw uporać się z Valettą, drużyną z Malty, ale trudno przewidywać sensację, mimo iż pierwsze spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Najpierw Kolejorz zagrałby na wyjeździe, 27 lipca. Rewanż – 3 sierpnia w Poznaniu. Losowanie szczęśliwe nie było.

Norweskie fiasko

Całkowicie zgadzam się z opinią, że po ostatnim sezonie, gdy Lech zmarnował szanse na zdobycie przynajmniej jednego trofeum, trzeba było wymienić drużynę na taką, której zależy. Powiem więcej: taką decyzję trzeba było podjąć dużo wcześniej. Taka operacja nigdy nie jest łatwa. Czasu na zakontraktowanie dowolnie dużej liczby piłkarzy wystarczy, ale na stworzenie nowej drużyny zawsze go zabraknie, zawsze będzie ryzyko kompletnej kompromitacji takiej polityki.