Nicki Bille. Reaktywacja

Wreszcie jest zdrowy, choć twierdzi, że jego mięśniom trochę jeszcze brakuje do pełnej sprawności. Marzy jednak, by zagrać w niedzielę przeciwko Termalice i przeżyć deja vu. Niemal dokładnie rok temu debiutował w Lechu w meczu z tym samym przeciwnikiem zdobywając gola. W piłkę nie grał prawie pół roku, ciężko to znosi. Poczuł, że znalazł się na zakręcie. We wtorek skończył 29 lat.

Lech ma grać szybko. Boisko na to pozwoli?

W ostatnim sparingu Lech pokazał ciekawą, szybką grę. Przeciwnik nie był wymagający, technicznej grze sprzyjało też dobre (a nawet świetne, jak na ten stadion i tę porę roku) boisko. Trener chce, by drużyna grała jeszcze szybciej, na tym między innymi ma polegać zmiana, jaką zamierzał wprowadzić podczas zimowej przerwy. Powrót mroźnej zimy może skomplikować sytuację, a defensywna taktyka Termaliki zmusi Lecha do ataku pozycyjnego.